czwartek, 18 października 2012

Profilaktyka - prewencja - zabezpieczenie jako wychowanie


Kiedy dwa lata temu rekomendowałem projekt Oratorium Św. Jana Bosko w Łodzi w zakresie realizacji interdyscyplinarnej pomocy w środowisku pedagogów ulicy, w tym wprowadzenie dla nich superwizji, nie przypuszczałem, że będę mógł wreszcie poznać genezę i ewolucję wychowawczo-społecznej działalności salezjanów w Polsce w latach 1898-1989 w wyniku wydania przez ks. Jana Niewęgłowskiego SDB na ten temat monumentalnej książki i uczestniczeniu w Jego kolokwium habilitacyjnym. Recenzentami w tym przewodzie byli profesorowie uczelniani: Barbara Kromolicka z Uniwersytetu Szczecińskiego oraz tytularni: Zbigniew Marek z Ignatianum, Wiesław Theiss z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Karol Poznański z APS. Naukowa debata z tym związana miała miejsce wczoraj na Wydziale Nauk Pedagogicznych Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie i zakończyła się pomyślnym wynikiem dla Habilitanta, ale i polskiej pedagogiki chrześcijańskiej, personalistycznej.

Jest wiele powodów, dla których warto sięgnąć do koncepcji wychowania profilaktycznego św. Jana Bosko także współcześnie. Jednym z nich jest niewątpliwie wiarygodność i efektywność oświatowo-wychowawcza oratoriów na całym świecie. Nie kto inny, jak właśnie ich twórca zaproponował na przełomie minionych stuleci niepowtarzalną pedagogię, której istotą jest wspieranie dzieci i młodzieży ze środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym ze strony innych, często przez własne środowisko rodzinne czy instytucje edukacyjne. Dzisiaj wolontariusze i członkowie rozwijających się w Polsce oratoriów podejmują się niezwykle trudnych działań pomocowych na rzecz dzieci ulicy, wykluczonych i wykluczanych z szans na odnalezienie godnego miejsca w społeczeństwie rynkowej rywalizacji. To dla nich oratoria stają się „wyspowym”, jakże potrzebnym środowiskiem „włączania” społecznego i dodawania nadziei na rzecz pokonywania trudności oraz barier w sobie i w otoczeniu.


Pedagodzy związani z oratorium, którego idea ma swoje uzasadnienie w przesłankach antropologiczno-pedagogicznych oraz nauce społecznej Kościoła Katolickiego, odwołują się do niezwykle klarownych i kluczowych dla tego podejścia, a ponadczasowych przesłanek jak:

- interesowanie się problemami młodzieży wykluczonej, z marginesu społecznego, a poddanej destruktywnej działalności zdemoralizowanego środowiska życia;

- dostrzeganie walorów religijnego wymiaru samowychowania, doskonalenia własnego charakteru dzięki wyzwalaniu sił duchowych i rozbudzaniu życia wewnętrznego jednostki;

- potwierdzanie wartości działań zrzeszeń o charakterze samopomocowym, kulturalnym, wychowawczym, oświatowym i religijnym.

Pedagodzy społeczni czy osoby zainteresowane problematyką pracy socjalnej powinni sięgnąć do rozprawy ks. Jana Niewęgłowskiego, by poznać jeden z unikatowych i ponadczasowych systemów integralnego wychowania, którego istotą jest skupianie się w działaniach pedagogicznych z dziećmi i młodzieżą na przeciwdziałaniu patologiom, dysfunkcjom, obronie przed zagrożeniami w ich codziennym życiu, a nie na reaktywnym i spóźnionym leczeniu egzystencjalnych i społecznych ich ran w wyniku doznania różnego rodzaju przemocy - strukturalnej, symbolicznej i fizycznej.

Dzięki książce możemy poznać społeczno-polityczny, historyczny i kulturowy kontekst ewoluowania integralnego i głęboko humanistycznego podejścia do wychowania, które zarazem jest współdziałaniem pedagogów z wychowankami. Jest to możliwe tylko wówczas, kiedy wychowawcy są obdarzeni autentycznym zaufaniem, w wyniku którego mogą kierować do swoich podopiecznych apel o współdziałanie, współpracę z nimi ("Bez Twojej pomocy nie mogę Ci pomóc"). Staje się to możliwe, kiedy wychowawcy kochają swoich wychowanków, szanują ich, rozumieją charakterologiczne uwarunkowania ich zachowań i postaw oraz gdy starają się obdarzać ich wymagającą miłością.

Wielka pasja działania wychowawczego i oddanie dzieciom generują pedagogię nadziei i integralnego postrzegania ich rozwoju. Nie jest właściwym postępowaniem wychowawczym narzucanie dzieciom własnych idei, wartości, religii, ale w zgodzie z normą personalistyczną zadaniem wychowania powinno być pomaganie innym w stawaniu się sobą, w odnajdywaniu i stawianiu sobie celów oraz dostrzeganiu dopełniającej sens życia transcendencji.

(fot. Dziekan WNP APS dr hab. Maciej Tanaś prof. APS z prawej strony, składa gratulacje Habilitantowi)

Ks. doktorowi habilitowanemu Janowi Niewęgłowskiemu SDB gratuluję przekroczenia we własnym rozwoju progu na rzecz samodzielności naukowej, a studentom i kolejnym pokoleniom badaczy polecam kontynuowanie analiz diagnostycznych, historycznych, społeczno-kulturowych, dydaktycznych i opiekuńczo-wychowawczych w powyższym zakresie oraz zachęcam do podjęcia refleksji na temat tego, w jakim zakresie możliwe jest prowadzenie szkół, ośrodków wychowawczych zgodnie z tradycyjnymi formami ks. Jana Bosko, a w jakim wymaga ono przystosowania się do dynamicznie zmieniających się warunków społeczno-gospodarczych, kulturowych i edukacyjnych dzieci oraz młodzieży zanurzanych w płynnej ponowoczesności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.