czwartek, 30 sierpnia 2012

Kto będzie kierował edukacją w Urzędzie Miasta Łodzi?


Komisja konkursowa zdecydowała, że spośród pięciu kandydatów, którzy ubiegali się o stanowisko dyrektora Wydziału Edukacji w Łodzi, zostanie nim dr hab. Beata Jachimczak. Znakomita to dla mnie wiadomość, bo znam i wysoce cenię sobie Jej doświadczenie pedagogiczne, umiejętności zarządzania zespołami ludzkimi i wysoki poziom etyczny, czego najlepszym dowodem jest m.in. to, że potrafiła zrezygnować z lepszych warunków pracy, by nie legitymizować tego, co zaprzeczało etyce i kulturze zarządzania w akademickim środowisku jednej z łódzkich szkół wyższych.

Akurat dzisiaj dyskutowali w mediach opozycyjni parlamentarzyści o tym, czy nie należałoby powołać w naszym kraju rządu fachowców, gdyż to, jak to państwo jest zarządzane, w świetle toczących je afer i skandali, korupcji, nepotyzmu i kolesiostwa, coraz bardziej rozmija się - w przypadku niektórych przynajmniej ministrów i ich resortów - z profesjonalizmem oraz poczuciem odpowiedzialności za wykonywane zadania. Łódzki Magistrat postawił na profesjonalizm, na fachowca, wyprzedzając tym samym procesy, które muszą następować nie tylko w rządzie, Parlamencie, samorządach terytorialnych, ale w każdej instytucji, która realizuje zadania publiczne.

Pani dr hab. Beata Jachimczak jest absolwentką studiów magisterskich na kierunku pedagogika (specjalność nauczanie początkowe), które ukończyła w Uniwersytecie Łódzkim. Zanim została naukowcem, przeszła najlepszą szkołę przygotowania do pracy akademickiej, bowiem pracowała jako nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 111 z oddziałami integracyjnymi w Łodzi oraz pełniła m.in. funkcję kierownika zespołu samokształceniowego edukacji wczesnoszkolnej. Tak to jest z nauczycielami z pasją, z powołania, że swoje działania pedagogiczne podporządkowują własnej wizji doskonalenia nie tylko warunków pracy zawodowej, własnego warsztatu dydaktycznego, ale starają się nadawać mu wymiar autorskiego projektu, modelu, który - jak w przypadku B. Jachimczak - zyskał praktyczną egzemplifikację w postaci realizowanego programu innowacyjnego w klasach edukacji wczesnoszkolnej.

Nowa dyrektor jest osobą o niezwykłej pasji działania, nieustannie poszukującą i dociekającą tego, co ma być przedmiotem jej zainteresowań. Mimo ukończonych studiów magisterskich, aż czterokrotnie podejmowała i pozytywnie kończyła studia podyplomowe, by móc jeszcze lepiej wykonywać swoje zadania. Ma zatem za sobą studia z: 1) pedagogiki specjalnej w zakresie pedagogiki resocjalizacyjnej, 2) pedagogiki specjalnej w zakresie pedagogiki korekcyjnej, 3) pedagogiki specjalnej w zakresie pedagogiki wspierającej uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz 4) zarządzania oświatą. Po kilkunastu latach pracy w zawodzie nauczyciela, w którym osiągnęła status nauczyciela dyplomowanego, poświęciła się także nauce, nie pozostawiając oświaty poza polem swoich zainteresowań i zaangażowania praktycznego.

Jej Mistrzem akademickim był śp. prof. Jan Pańczyk, wybitny pedagog specjalny, którego dorobek naukowy służył, służy i będzie służyć kolejnym pokoleniom studentów przygotowujących się do jakże trudnej roli zawodowej pedagoga specjalnego. Nic dziwnego, że jej ćwiczenia, wykłady, prelekcje i publikacje zawsze cieszyły się wysokim uznaniem odbiorców, gdyż łączy w sobie mądrość z darem kształcenia innych i wspomagania ich w rozwoju. Dobrze się stało, że miała możliwość podwyższania swoich kwalifikacji i rozwijania się w Katedrze Pedagogiki Specjalnej UŁ, gdzie przed laty stworzone było przez prof. Jana Pańczyka, a później kontynuowane przez prof. Iwonę Chrzanowską wyjątkowe środowisko akademickiego rozwoju wielu jej pracowników. Na Wydziale Nauk o Wychowaniu UŁ uzyskała promocję doktorską, a w bieżącym roku uzyskała dzięki znakomitej habilitacji status samodzielnego pracownika naukowego Wydziału Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest ciągle jakby na początku drogi swojego pedagogicznego działania oświatowego i akademickiego, podejmując się w obu tych środowiskach edukacyjnych ciągle nowych zadań.

W roku 2000 dr hab. B. Jachimczak współtworzyła Fundację Pomocy Rodzinie OPOKA w Łodzi, w której przez kilka lat pełniła funkcję opiekuna merytorycznego fundacji, wiceprezesa oraz terapeuty, obecnie pozostaje tam tylko w roli fundatora i założyciela. Niejednokrotnie społecznie pomagała wielu rodzinom, w których dzieci potrzebowały wsparcia, terapii czy specjalistycznej diagnozy. Nie bez powodu została przed dwoma laty powołana przez ówczesną minister edukacji do zespołu ekspertów przygotowujących koncepcję zmian w kształceniu specjalnym. W ramach współpracy z instytucjami działającymi w obszarze oświaty prowadziła wiele warsztatów i konferencji dla dyrektorów szkół i dla nauczycieli w całym kraju, recenzowała materiały metodyczne. W ramach projektu MEN "Szkoła dla wszystkich" była jako członek zespołu jego koordynatorem w województwie łódzkim. Jest członkinią: Oddziału Łódzkiego Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, Zarządu Łódzkiego Towarzystwa Pedagogicznego oraz aż czterech zespołów zadaniowych, które działają pod patronatem Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk: Zespołu Edukacji Elementarnej, którym kierowała do ub. roku prof. Dorota Klus-Stańska, Zespołu Samokształceniowego Doktorów, którym kieruje prof. Maria Dudzikowa, Zespołu Pedagogiki Specjalnej, którym kieruje prof. Władysław Dykcik i Zespołu Teorii Wychowania pod moim kierownictwem.

Od wielu lat jej doświadczenia zawodowe związane są z przygotowaniem do pracy przyszłych pedagogów (1998-1999 nauczyciel w Kolegium Nauczycielskim w Zgierzu). W roku 2010/11 kierowała projektem "Praktyka na miarę szyta. Program praktyk pedagogicznych podnoszących jakość kształcenia w zawodzie nauczyciela" realizowanym w ramach konkursu nr 6/POKL/3.3.2/09. W latach 2006 – 2010 pełniła funkcję prorektora ds. dydaktycznych w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Łodzi, kiedy byłem rektorem tej szkoły. Stąd też mogę dzisiaj pisać o powołanej dyrektor Wydziału Edukacji na podstawie także wieloletniej z nią współpracy naukowej i dydaktycznej. Dr hab. Beata Jachimczak jest też członkiem Międzynarodowego Ruchu "R" i INTERRA na rzecz edukacji międzykulturowej, którego siedziba znajduje się w Pradze w Republice Czeskiej. Wygłaszała referaty na międzynarodowych konferencjach w Czechach i na Słowacji, w tym na Uniwersytecie w Pardubicach i Uniwersytecie w Trnawie. Dwukrotnie zapraszana była przez wybitnego pedagoga specjalnego prof. Viktora Lechtę do udziału w światowych kongresach na rzecz pedagogiki inkluzyjnej, a przy tym współtworzy wraz z prof. Iwoną Chrzanowską z UAM w Poznaniu cykl międzynarodowych konferencji pt. "INNY w naukach o wychowaniu".

Ogromnie cenię sobie wiele publikacji naukowych i metodycznych autorstwa B. Jachimczak, które sa poświęcone pedagogice szkolnej i specjalnej. Ostatnio wydała dwie monografie naukowe: „Dydaktyczne i pozadydaktyczne uwarunkowania efektów nauczania indywidualnego dzieci przewlekle chorych (Z badań uczniów klas III szkół podstawowych)” (Kraków 2011) i „Społeczno – edukacyjne uwarunkowania startu zawodowego młodych osób niepełnosprawnych. Studium empiryczne z regionu łódzkiego” (Kraków 2011). Jestem przekonany, że w swojej nowej roli zawodowej będzie znakomicie łączyć naukową pasję poznania, poszukiwania prawdy z oświatową służbą na rzecz dobra wspólnego. Życzę Jej dużo sił, środowiskowego wsparcia i życzliwości wszystkich, którym dobro edukacji leży na sercu. Zdaję sobie sprawę z tego, że praca kierownicza w organie prowadzącym przedszkola i szkoły jest pełna nowych wyzwań, ale i strukturalnych ograniczeń. Niewątpliwie, wkraczając po raz pierwszy do działającej już instytucji, musimy wziąć pod uwagę jej przeszłość, w tym tak powodzenia, jak i porażki. Żadne z nich nie obciążają nowej dyrektorki Wydziału. Oby zatem sukcesów i satysfakcji całego zespołu współpracowników było dzięki tej kadencji więcej, gdyż w rzeczy samej służy on naszym dzieciom i młodzieży, uczęszczającym do placówek opiekuńczo-wychowawczych i edukacyjnych tego miasta.



7 komentarzy:

  1. Piękna laurka. Najwidoczniej mamy do czynienia z ideałem pracy naukowo-dydaktyczno-organizacyjnej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za ironia,zapewne ze strony tej osoby, która ma dwa oblicza w odróżnienieniu od pani dyrektor. Profesor napisał prawdę, a że niektórych już ścisks za gardło zawiść, to jest to typowo polskie, a łódzkie w szczególności. Niektórzy nie lubią ludzi ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeń i sukcesów.
      Ja przyłączam się do życzeń Profesora. Bezinteresownie. Z radością, bo dana mi była szansa współpracy.
      Tadeusz

      Usuń
    2. Lepszy taki ideał, niż jak ci, którzy manipulują swoimi podwładnymi, szantażują ich, stosują mobbing, kiedy usłyszą słowa krytyki lub sprzeciwu na ich głupotę. Wolę takie postaci w codziennych realcjach zawodowych, niż cyników, hipokrytów i kłamców.

      Ania

      Usuń
    3. Tak, tego ideału nie potrafili docenić w WSP w Łodzi, dlatego stamtąd odeszła. Nawet redaktor z gazety tej szkółki powołując się na artykuł z Dziennika Łódzkiego szybko dopisał treść, która tam nie miała miejsca, że nowa pani dyrektor była prorektorem wsp. Cóż to? Nie pamięta, jak nie chciał opublikować jej protestu przeciwko nierzetelnym praktykom wobec niej? Nie pamięta już jak cenzurowano jej wypowiedzi, bo zrezygnowała z funkcji prorektora wraz z taką samą rezygnacją rektora prof. B. Śliwerskiego? Szkoda, że redaktor nie dał przekierowania do strony profesora, by wszyscy czytelnicy mieli świadomość tego, dlaczego odszedł profesor, a wraz z nim zrezygnowali z funkcji wszyscy prorektorzy? Taka obiektywna gazetka? Hipokryzja zawsze ujawnia się w takich momentach.

      Nie podpisuję się, bo nikt nie wierzy w te podpisy, szczególnie w tej szkółce, więc niech domyślają się, kto :))))

      Usuń
  2. Przyłączając się do życzeń dołożę jeszcze jedno- by nowi zwierzchnicy pani Profesor dali jej jakąkolwiek przestrzeń na realizację swoich wyobrażeń o szkole. Zazwyczaj bowiem szef WO jest od zliczania liczb godzin i szukania oszczędności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy tak trudno znieść informacje o cudzych sukcesach? Chcesz kogoś zniszczyć, to go wychwalaj przed ludźmi... Zaraz go znienawidzą - Polskie piekło! A to naprawdę mądra i odpowiedzialna osoba i jeśli zdecydowała się na taki krok, to znaczy, że wie co robi. Ja w nią wierzę! Tak niewiele jest osób, które łączą teorię z doświadczeniem praktycznym. Właściwie powiem: jak nie ona, to kto? Stanowiska nie zazdroszczę, ale odwagi, pracowitości i konsekwencji bardzo. Beaciu! Gratulacje i na ministrę!!!!

    Nie podpisuję, bo i tak nikt nie wierzy w te podpisy, a Ty możesz się domyślać kto :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkich, którzy otrzymali w ostatnich dniach list z linkiem, by przeczytać o tym, jaka to podejrzana postać jest z pani dyrektor, pragnę przypomnieć, że kolrpotowany jest link z tekstem jej poprzedniej pracodawczyni, na który odpowiedział dwukrotnie profesor Śliwerski. Do tego już jednak linku się nie załącza, by kłamstwo i pomówienia rozwkitały w środowisku łódzkim.
    Jeśłi zatem koniecznie chcecie poczytać, to poczytajcie wszystkie teksty,a nie ten, którym usiłuje się rozsiewać kolejne intrygi. Niektórzy zresztą z tego słyną i nic innego czynić nie potrafią. Żałosne. Rozsyłane listy są następującej treści:
    "Data w gazeta edu.pl jest 4.09.2012r. a nie z 2011 r. Jak wpiszesz w google hasło beata jachimczak, pierwszy link to: Fakty nie kłamią.

    http://www.gazeta.edu.pl/Fakty_nie_klamia-98_929-0.html

    To przeczytajcie, jakie są fakty?

    http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2011/07/zaozyciel-jako-wasciciel-wyzszej-szkoy.html

    oraz
    http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2011/07/wyzsza-szkoa-pedagogiczna-za_657.html

    http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2011/07/szanowni-studenci-szanowni-pracownicy.html



    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.