Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2012

Czas na urlop

„IMPULS” nie jest na urlopie

Mnie natomiast czas wyjechać.

Muszę zadbać, by w okopie

blogu nie dać się „zajechać”.


Ci, co muszą w domu zostać

lub do pracy chodzą latem,

mogą w inny sposób sprostać

temu, co ma chłostać batem

przejaw każdej patologii

błędów i manipulacji,

które w upał leżą w chłodni

od początku tych wakacji.



Po urlopie, wesół, zdrowy

sięgnę do raportów NIK-u.

Muszę bowiem być gotowy,

by ostrzegać czytelników.



Teraz luz od moich postów,

wpisów oraz komentarzy.

Piszę o tym prosto z mostu:

Nic gorszego się nie zdarzy.


Blog to nie jest elementarz

można przejrzeć stare wpisy,

by zamieścić swój komentarz

oszczędzając długopisy.



Krótko letnie credo streszczę:

kiedy prześlesz swą opinię,

w komentarzach ją zamieszczę.

W wirtualu nic nie zginie.


Wpisów w blogu jest już z tysiąc,

można je spokojnie czytać,

Sam nie mogę jednak przysiąc,

że nie będę czegoś pisać.










Nowa metodologia oceny jednostek naukowych

została opracowana przez Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych i ogłoszona w projekcie Rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie kryteriów i trybu przyznawania kategorii naukowej jednostkom naukowym. Potrzeba znacznego zmodyfikowania metodologii oceny jednostek naukowych wynikła z doświadczeń z przeprowadzonej przez Radę Nauki w 2010 r. oceny parametrycznej jednostek naukowych. Jedną z niedoskonałości poprzedniego systemu oceny było określanie końcowej oceny jednostek naukowych, z uwzględnieniem sumy punktów przyznanych w ramach poszczególnych kryteriów oceny. Nowa metoda eliminuje w znacznym stopniu niedoskonałości poprzednich ocen.

Warto zainteresować się tym dokumentem, gdyż o ocenie parametrycznej jednostek naukowych decydują m.in. osiągnięcia naukowe zatrudnionych w nich pracowników akademickich.

Przy kompleksowej ocenie poziomu naukowego prowadzonych przez jednostkę badań naukowych lub prac rozwojowych oraz ich efektów, która będzie miała miejsce w przy…

Czasopismo studenckich kół naukowych i doktorantów

Otrzymałem informację o tym, że rozpoczęto nabór tekstów do nowego, interdyscyplinarnego czasopisma prezentującego osiągnięcia naukowe studentów i doktorantów. Jak podaje prezes Fundacji „Fundusz Pomocy Studentom" - Robert Pawłowski:

Publikacje mogą być wynikiem prac kół naukowych, innych formalnych lub nieformalnych grup realizujących cele naukowe w środowisku akademickim, a także osób indywidualnych.
Pierwszy numer „StRuNy – Biuletynu Młodych Naukowców” ukaże się 8 października 2012 roku. Nieprzekraczalny termin przyjmowania kompletnych publikacji, spełniających wszystkie wymogi formalne, to 20 sierpnia 2012 roku.

Autorem może być student lub doktorant urodzony po 1 stycznia 1983 roku, mający polskie obywatelstwo lub studiujący na polskiej uczelni.
Zgłoszenie powinno zawierać:
• artykuł naukowy,
• streszczenia artykułu (w języku polskim i angielskim),
• recenzję artykułu,
• podstawowe informacje dla wydawcy o projekcie naukowym i autorze artykułu.


Szczegółowe informacje są…

Niekonstytucyjny brak dostępu do edukacji

Nie ma dnia, by nie pojawiał się jakiś kolejny atak na nauczycieli. Po co wyjeżdżali na wakacje? Nawet nie wiedzą, że w tym czasie, kiedy oni nie odpoczywają, tylko w ramach swoich urlopów spędzają czas w roli wychowawców na koloniach, obozach, biwakach, inni "ryją" pod nimi, jak krety, byle dodać łyżkę dziegciu do ich samozadowolenia. Być może nikt nie zwraca nawet uwagi na to, że już od dłuższego czasu kto(?)ś tworzy klimat medialnej nagonki na nauczycieli, by osłabić pozycję związkowców w ich negocjacjach z samorządowcami, którym MEN, ponoć z lubością - jak donosi prasa - przypatruje się i stwarza warunki do prowadzenia rozmów.

Ktoś podrzucił mediom kolejny, jakże naganny passus, że oto gminy kultywują nauczycielski przywilej, rzecz jasna - zdaniem prawników - niekonstytucyjny, gdyż dotyczący preferowania w przyjęciach do przedszkoli publicznych dzieci nauczycieli. Nie daj Panie Boże, żeby do przedszkola przyjęto dziecko nauczycielki, która w nim pracuje. Toż to jest n…

Jak rząd odpowiada posłom w sprawach edukacji, nauki czy młodzieży

Zaobserwowałem interesujące zjawisko w naszym Sejmie. Odnoszę wrażenie, że można nawet mówić o pewnych prawidłowościach, a może i obowiązujących regułach, która nigdzie nie są zapisane, ale - jak to w życiu - stają się ważniejsze od wszelkich ustaleń natury administracyjno-prawnej. Interesuje mnie rzecz jasna w tym przypadku praca Sejmu, który to organ powinien nie tylko ustanawiać prawo, ale i sprawować nadzór nad sprawowaniem władzy przez rząd, by prawo było należycie respektowane. Kiedy zajrzymy do dokumentacji Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, to dostrzeżemy, następujące prawidłowości w dziedzinie interpelacji poselskich.

Interpelacja poselska polega na wystosowaniu przez posła zainteresowanego jakimś problemem pisemnego pytania, kwestionującego działania, politykę rządu, w tym przypadku - MEN. Pytanie takie kierowane jest drogą służbową, poprzez Marszałka Sejmu do Prezesa Rady Ministrów lub konkretnego ministra. Powinno ono być uzasadnione, a więc poparte chociażby k…

Puls akademickiego biznesu

Sezon letni przynosi urlopowiczom coraz to nowsze sensacje. Nie ma to, jak opalając się na przylegającej do hotelu (all inclusive) plaży w Egipcie, poserfować - zamiast po falach pobliskiego morza, to po stronach internetowych doniesień z frontu przygotowań do dożynek nowego roku akademickiego.

Akcja toczy się w jednej z wyższych szkół prywatnych, która prowadzi kształcenie m.in. na kierunku pedagogika.

Występują m.in.:

- założyciel "wsp" (ZK);

- prorektor "wsp" Y - na drugim etacie, bez znaczącego dorobku, ale za to habilitowany; (PRy)


Scena I:

ZK: Oj Boże, siadaj sobie tutaj...

PRy: Dziękuje ci, że znalazłeś chwilę czasu.

ZK: No.

PRy: Jestem zmęczony, tyle mam spraw na głowie. Tak to się potoczyło niespodziewanie. Ja to w ukryciu robię dla ciebie, trzymam.

ZK: Tylko zrobię to... piloty położę.

PRy: Widzę, że ty tu masz zegar fajny i rzeźbę. Poczekaj, wziąłem ci jakąś butelkę, żebyś po prostu, przy okazji, wziąłem taką większą, żeby się szybko nie skończył…

Przemoc w rodzinie i pomoc jej ofiarom

Smutne są polskie statystyki społecznie negatywnych zjawisk ostatnich lat. Okazuje się, że 113 tys. osób rocznie pada ofiarą przemocy w rodzinie, w tym jedną czwartą ofiar stanowią dzieci i młodzież. Doświadczający nieludzkiego traktowania przez osoby bliskie czy współmieszkańców (partnerów) powinni wzywać do interwencji policję, by ta powstrzymała sprawcę zła przed dalszymi atakami a zarazem założyła ofiarom jego przemocy tzw. Niebieską kartę. Taką kartę mogą też założyć lekarze, którzy dokonują obdukcji czy psychiatrzy, kiedy zgłasza się do nich osoba z prośbą o pomoc na skutek domowego mobbingu wobec niej. Po raz pierwszy wprowadzono u nas powszechnie niebieske karty w 1998 r. celem dokumentowania przez policję przebiegu zdarzeń, jego skutków i planowania pomocy ofiarom, którymi stają się także bezbronne dzieci. Niebieska karta jest także dowodem np. w postępowaniu dotyczącym znęcania się sprawcy nad rodziną czy w postępowaniu rozwodowym.

Niebieska karta składa się z dwóch częśc…

Powstaje Światowy Raport Nauk Społecznych - 2013

Moja Doktorantka, pani mgr Arleta Suwalska przetłumaczyła tekst zapowiedzi raportu, który powstaje, a jego idea może przydać się zainteresowanym nim osobom, ktore nie mają czasu na dokonywanie jego translacji na język polski. Ów krótki dokument dotyczy problematyki raportu, jaki ma powstać, jak również procedury zgłaszania się osób do jego współtworzenia i kryteriów selekcji propozycji. Autorzy zainteresowani wspólpracą proszeni są o przekazanie Zastępcy Dyrektor Generalnej UNESCO do spraw Nauk Społecznych i Humanistycznych, do dnia 20 lipca 2012, pod adres issc@worldscience.org swojego curriculum vitae wraz ze wstępną propozycją (expression of interest), opracowaną według zasad określonych w załączonym poniżej dokumencie.

Przekazuję zatem powyższą informację tą drogą z uwagi na wspomniany bliski termin zgłaszania propozycji oraz ważne adresy internetowe znajdujące się w otrzymanym z UNESCO materiale. Jeżeli ktoś ma jeszcze chwilę czasu na zastanowienie się i włączenie do tego proce…

Wyższe szkoły czyszczenia, czyli edukacja gnid

Na rynku edukacyjnym furorę powinien zrobić nowy kierunek studiów interdyscyplinarnych, ale koniecznie z udziałem w tym pedagogiki, pod nazwą "czyściciel".

Nareszcie można go realizować dzięki reformie Barbary Kudryckiej, która jest dumna z tego, że uczelnie mogą dowolnie konstruować oferty kształcenia. Dowolnie, to znaczy pod dyktando pracodawców, rynku pracy, a ten generuje najróżniejsze zawody, które wymagają coraz bardziej elastycznych umiejętności, bo przecież pracodawcom nie chodzi o wiedzę absolwentów szkół wyższych, tym bardziej o wiedzę naukową, tylko o kompetencje praktyczne czy wąskie umiejętności.

Sięgnijmy do ofert i zobaczmy, że pojawił się na rynku niezwykle "interesujący" zawód, łączący w sobie umiejętności komunikacyjne, manipulacyjne i andragogiczne. Firmy potrzebują osoby, które będą potrafiły zniszczyć życie pracownikom i doprowadzą do odejścia tych nieposłusznych. Chodzi o to, by odpowiednio "wykształcona" osoba potrafiła tak rozpo…

Ile nas kosztuje Ministerstwo Edukacji Narodowej?

Skoro napuszcza się dziennikarzy na nauczycieli, by pokazać na kilku przypadkach, jakimi są finansowymi krezusami i jak świetnie im się żyje, nic nie robiąc, bo w końcu praca w szkole to sama przyjemność, błogie lenistwo i okazja do spotkań z koleżankami i kolegami, to sięgnijmy wraz z niektórymi posłami po dane na temat najwyższego dla oświaty urzędu. Ktoś musiał zabrać się za nauczycieli, by nie narzekali, że mają źle, skoro coraz więcej osób odczuwa pogorszenie się ich życiowej sytuacji.

Nauczycielom nie może być lepiej. Wiadomo, uczniowie przeszkadzają im w pracy, więc pedagodzy muszą się przed nimi jakoś bronić - a to zadadzą im klasówkę, a to każą coś przepisywać, byle tylko nie zawracali im głowy, a to skierują kogoś niekompetentnego na zastępstwo, a to wyświetlą film (tzw. nauczyciel-zastępczy) itp. W końcu nauczyciel, też człowiek, więc gdzieś i kiedyś musi się napić kawy czy herbaty. Nie po to dyrekcja zainstalowała elektroniczny zamek z kodem szyfrowym w pokoju nauczycie…

Kto nauczycielom daje i odbiera...

Można sięgnąć do wypowiedzi premiera Donalda Tuska sprzed lat, a najlepiej z tych okresów, kiedy albo nadchodziły wybory samorządowe czy parlamentarne, albo właśnie PO je wygrywała, by dostrzec, że nastąpiło jakieś dziwne przemieszczenie akcentów w stosunku do nauczycieli: od miłości, szacunku i uwielbienia, czego wskaźnikiem stawały się coroczne podwyżki płac, do poniżania, pomniejszania i obciążania winą za kryzys finansowy państwa i samorządów. Nie przypominam sobie, by nauczyciele sami żebrali o podwyżki. Od kilkudziesięciu lat znoszą upokorzenia z godnością, będąc w grupie elit tego kraju jedną z nieustannie manipulowanych przez kolejne rządy profesji.

Ktoś może powiedzieć, że to przez związki zawodowe i ustawę Karta Nauczyciela, w tym przez przywileje, jakie ta społeczność zawodowa uzyskała w stanie wojennym "od Wojciecha Jaruzelskiego". Jeszcze trochę, a uwierzymy, że ten stan był możliwy dzięki dobrze wówczas opłacanym nauczycielom. Niech tak twierdzi, jeśli w to …

Nauczyciel o sublimacji wojny

Kilka lat temu dr Marek Mencel opublikował swój esej w miesięczniku Nowa Szkoła"(nr 10/2006), który wówczas zatytułował - "Mecz piłkarski, czy(li) sublimacja wojny". Poprosiłem Autora o wyrażenie zgody na przedruk w blogu, pamiętając jak komentujący moje wpisy w okresie EURO 2012 pan Dariusz apelował o nieschodzenie ze ścieżki sportowych metafor, skoro zbliża się Olimpiada w Londynie. Doskonale M. Mencel nawiązuje w artykule do sportowej metafory w postulowaniu koniecznych zmian w polskiej edukacji. Zbliża się Olimpiada, a i o niej - jak się okazuje - siedem lat temu także była mowa.

Oto zatem esej, którego treść potwierdza, jak bardzo myśli pedagogów, które rodzą się w określonym miejscu i czasie, przekraczają te wymiary, stając się aktualnymi po latach. To tak, jakby wychowanie, kształcenie nie miały na nic wpływu i trzeba nieustannie powracać do tych samych problemów oraz nadziei, ktore pozwolą na ich rozwiązanie z udziałem powyższych procesów:


Nawiązując do edukac…

Elitarny klub pedagogów habilitowanych w Polsce

został wczoraj powiększony o kolejną jego Członkinię - dr Alicję Żywczok z Uniwersytetu Śląskiego. Habilitowana jest autorką czterech monografii: Filozoficzne korzenie pedagogiki radości, Kraków 2000; Wychowanie do radości życia, Warszawa 2004; Aksjologia odkrycia naukowego – studium rozwoju i wychowania osobowości naukowych, Toruń 2009 i dysertacji habilitacyjnej pt. Ku afirmacji życia. Pedagogiczne podstawy pomyślnej egzystencji (Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego 2011).

Warto odnotować, bo już częściowo wspominałem w blogu o niektórych przewodach habilitacyjnych z naszej dyscypliny, że w bieżącej kadencji Centralnej Komisji Do Spraw Stopni i Tytułów, a więc od lutego 2011 r. uzyskały habilitację następujące osoby - w kolejności wyznaczania recenzentów w ich przewodach przez Centralną Komisję (w nawiasie podaję nazwę uczelni, w której przewód został przeprowadzony, co nie musi być tożsame z miejsce zatrudnienia):

1) Agnieszka Konieczna(Akademia Pedagogiki Specjalnej w…

Jaka jest szkoła?

Na okres wakacyjny Oficyna Wydawnicza "Impuls" opublikowała książeczkę dra Marka Adama Mencla pod tytułem: Jaka jest szkoła od A do Ż? Szkolne abecadło (niepełne)(2012). O wcześniejszej książce autora tej pracy pisałem nieco wcześniej w "Pedagog w blogosferze 2008/2009" Kraków 2009, s. 50-53). Kiedy słońce przygrzewa nas na plaży lub musimy odbyć dłuższą podróż z możliwością czytania po drodze, albo gdy nieustannie myślimy o szkole, do której przyjdzie nam wrócić pod koniec sierpnia, przygotowując klasę do nowego roku szkolnego, możemy spokojnie sięgnąć po wspomniany tytuł. Jest to bowiem lektura o polskich szkołach, także ad absurdum. Napisał ją refleksyjny nauczyciel, niepokorny badacz oświatowej rzeczywistości a zarazem trasformatywny pedagog, który scholé otium i scholé negotium zna od podszewki. Co ważne, jest nauczycielem, który mimo uzyskania stopnia naukowego doktora nauk humanistycznych w dyscyplinie pedagogika, nadal uczestniczy w akademickim ruchu myśli…

Procesualny zarys teorii - także oświatowej - władzy

Socjolog, profesor Jadwiga Staniszkis opublikowała znakomite studium pt. "Zawładnąć. Zarys procesualnej teorii władzy" (Scholar, Warszawa 2012). Jest ono konieczne każdemu, kto zajmuje się makropolityką w swoich projektach czy badaniach społecznych. W zależności od tego, czego ona dotyczy, czytelnicy będą sięgać zapewne po różne argumenty, jakie pojawiają się w tej książce. Niniejsza publikacja wieńczy bowiem kres potocznych analiz fenomenu władzy na rzecz ustrukturyzowanego i logicznie skonstruowanego przez tę Autorkę modelu złożoności i współzależności procesów panowania, a w tym przypadku zawładnięcia społeczeństwem przez sprawujących władzę.

Książka pojawia się w kluczowym dla naszego życia momencie, bo coraz bardziej jest widoczne to, jak obecne elity władzy politycznej nie tylko reprodukują się dzięki kolejnej kadencji, ale przede wszystkim konsolidują swoją siłę sprawczą. To dzięki niej coraz głębiej penetrują nasze codzienne życie i degradują możliwość wykonywani…

Jedyny koncert sir Eltona Johna w Polsce

miał miejsce wczoraj, w Łodzi, w pięknej i przestronnej hali Atlas Arena. Elton John przyleciał do Łodzi własnym samolotem. Koncert rozpoczął się punktualnie o godz. 19.30 występem duetu utalentowantych wiolonczelistów z Chorwacji - "2 Cello": Luca Sulica i Stjepana Hausera, którzy genialnie wykonali utwory m.in. U2 i Nirvany. W kilkanaście minut później na scenie zjawił się sir Elton John śpiewając "Peli pili peli". Ktoś z pierwszego rzędu podał mu po tym utworze pluszowego bociana, który rozbawił artystę. Wielokrotnie po wykonywanych uwtorach podchodził do brzegu sceny pozdrawiając tłumnie zgromadzoną publiczność.

Koncert został bardzo dobrze przygotowany. Na wielkim ekranie za towarzyszącymi Eltonowi Johnowi muzykami i żeńskim chórem, pojawiały się animacje, stwarzające estetyczny podkład do każdej z jego piosenek. Siedzący dalej od sceny mogli być bliżej muzyków, dzięki dwóm telebimom i profesjonalnie rejestrowanym przez kamerzystów wydarzeniom na scenie. Kied…

Dlaczego ukrywa się przed kandydatami na studia statuty wyższych szkół prywatnych?

Zacznijmy od poszukiwania odpowiedzi na pytanie: Dlaczego niektórzy założyciele – właściciele wyższych szkół prywatnych ukrywają przed kandydatami i studentami oraz ich nauczycielami statut szkoły?


Jeśli zajrzymy na stronę uniwersytetów czy akademii, politechnik lub innych typów szkół publicznych, to bez żadnego problemu znajdziemy na nich Statut, a więc uczelnianą konstytucję, w której zapisane są najważniejsze kwestie regulujące jej życie, procesy czy wydarzenia. Nieco inaczej jest z wyższymi szkołami prywatnymi, tzw. wsp, gdzie tylko nieliczni ich właściciele ujawniają statut. Na stronach tych szkół jest wiele informacji, tylko nie ma tej najistotniejszej dla oceny poziomu jej wiarygodności. Są nawet informatory mówiące o tym, dlaczego warto podjąć studia właśnie w tej szkole wyższej, ale … bez opublikowania w nich nawet regulaminu studiów, nie wspominając już o Statucie. Są też szkoły, które tylko dlatego nie udostępniają na swoich stronach internetowych regulaminów i statutu, g…