sobota, 8 października 2011

Pedagogika porównawcza w zasięgu ręki























To jest możliwe tylko w ramach międzynarodowych kongresów pedagogicznych, w których uczestniczy nie, jak usiłują niektórzy akademicy chwalić się, trzech obcokrajowców, w tym dwóch zatrudnionych w swojej wyższej szkole zawodowej, ale dwustu nauczycieli, pedagogów i naukowców z wszystkich kontynentów. Wówczas możemy, jeśli tylko starczy nam czasu w czasie przerw, w kuluarach, z każdym lub z wybranym przedstawicielem danego kraju porozmawiać, zapytać go o coś czy wyjaśnić np. jak w istocie wygląda oświata w jego kraju albo jak prowadzone są tam badania edukacyjne. Takiej wiedzy nie da nam ani wikipedia, ani ściągnięty z Internetu artykuł czy nawet zakupiona książka, gdyż konieczna jest w dociekaniu prawdy o oświatowej i naukowo-badawczej rzeczywistości możliwość spojrzenia na nią w bezpośrednim kontakcie z jej aktorem, świadkiem lub odbiorcą.

Po dwóch dobach intensywnych obrad III Kongresu Edukacji Zróżnicowanej w Warszawie, które zapowiadałem w ostatnim wpisie przed dotarciem na miejsce, nie mogę jeszcze spokojnie skupić się na tym, czego mogłem doświadczyć, tak wiele było znakomitych referatów, wypowiedzi panelistów, komentarzy i odpowiedzi na zadawane pytania. To był nieustanny dialog, wymiana doświadczeń, gwar i skupienie na przemian, a wszystko w klimacie niezwykłej serdeczności, życzliwości, osobistej radości spotykających się ze sobą nauczycieli i pedagogów z różnych stron świata, którymi znakomicie opiekowali się młodzi wolontariusze-uczniowie (pod-)warszawskich gimnazjów i liceów pracujących od 10 lat według tego modelu kształcenia i wychowania. Mną opiekował się Kacper Koźbiał, za co mu w tym miejscu serdecznie dziękuję. Ten kongres przypomina mi organizowane przeze mnie i moich współpracowników od 1992 r. cykliczne międzynarodowe konferencje "Edukacja alternatywna - dylematy teorii i praktyki", w których też uczestniczą naukowcy i nauczyciele, a nawet i młodzież ucząca się Tak było w Warszawie wczoraj i dzisiaj, kiedy w sali konferencyjnej pojawiło się ponad 350 osób, także z tych miast z naszego kraju, w których działają niepubliczne szkoły męskie lub żeńskie.

Po Barcelonie i Rzymie właśnie Polskie Stowarzyszenie Edukacji Zróżnicowanej (http://www.easse.org.pl/) było organizatorem i gospodarzem III Kongresu w Warszawie, goszcząc nauczycieli i dyrektorów szkół edukacji spersonalizowanej z wszystkich kontynentów oraz członków EASSE (European Association Single Sex Education), czyli Europejskiego Stowarzyszenia Edukacji Zróżnicowanej. Dzięki tej lokalizacji i znakomitej organizacji Kongres stał się wydarzeniem dla przedstawicieli oświaty i nauki z krajów Europy Centralnej, ale także dla zainteresowanych jego problematyką pedagogów szkolnictwa publicznego, którzy mogli w trakcie jego obrad i spotkań czerpać inspiracje do własnej pracy z dziećmi i młodzieżą. Każdy, kto uczestniczył do ostatniej minuty zaplanowanych debat, a dotyczyło to niemalże wszystkich uczestników, otrzymał - co także jest jeszcze rzadkością w naszej kulturze konferencyjnej - świeżo wydrukowany tom z niemalże wszystkimi referatami plenarnymi, w tym w ich oryginalnej wersji językowej, jak i w przekładzie na język polski.

O specyfice kształcenia i wychowania w szkołach zróżnicowanych ze względu na płeć uczniów, a więc odrębnie edukujących dziewczęta i chłopców, pisała w dzisiejszej Rzeczpospolitej Renata Czeladko w artykule zatytułowanym - Czym przyciągają szkoły dla chłopców i dziewcząt. Jaume Camps i Bansell - wykładowca socjologii edukacji i psychologii społecznej na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Katalonii, a zarazem koordynator Forum Edukacji Zróżnicowanej - pisze o „Inteligencji płci” w organizacji szkoły. Socjolog na prywatnym katolickim Uniwersytecie Opatrzności w Providence w Rhode Island w Stanach Zjednoczonych – Cornelius Riordan – przedstawia wyniki swoich 25-letnich badań na temat wartości edukacji zróżnicowanej w USA i innych krajach Europy Zachodniej. Christina Hoff Sommers - profesor filozofii na Uniwersytecie Clark w USA pisze o edukacji chłopców i młodych mężczyzn w XXI wieku. Jest to tekst jej referatu, który rozpoczęła od opowiedzenia nam historii ilustrującej gorszą sytuację chłopców w wieku szkolnym w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Coraz częściej bowiem słyszy się, że chłopcy są w szkole niezrozumiani a ich potrzeby zaniedbane. Historia dotyczyła nastęującej sytuacji edukacyjnej:

"Na koniec szkoły średniej klasa mojego syna wybrała się na wycieczkę pod namioty na tereny pustynne. Któregoś dnia odwiedziła ich nauczycielka języka ojczystego i zaproponowała im pewnie ćwiczenie z zakresu kreatywnego pisania. Jego celem miało być rozwinięcie ich pisarskich umiejętności. Uczniowie mieli o zmierzchu udać się w pojedynkę na pustynię uzbrojeni w długopisy, notesy, świeczki i zapałki, znaleźć zaciszne miejsce, usiąść i „wejść w głąb siebie”. Następnie mieli opisać wyniki swych przemyśleń aby na końcu podzielić się nimi z resztą klasy. Jak się można było spodziewać dziewczęta zrobiły dokładnie to, czego oczekiwała nauczycielka. Wypełniły zeszyty zdaniami pełnymi uczuciowych refleksji. Chłopcy natomiast całkowicie odmówili współpracy. Zebrali się razem, ułożyli stos z zeszytów, podpalili go i zrobili sobie ognisko. Nauczycielka była przerażona. Myślała, że ma do czynienia z pozbawionymi uczuć, niebezpiecznymi barbarzyńcami, podpalaczami a może nawet socjopatami. Nie należeli rzecz jasna do żadnej z tych kategorii. Byli po prostu chłopcami."

Są też w tym tomie wystąpienia panelistów: dyrektorki szkoły dla dziewcząt w Sydney w Australii - Marie-Therese Gibson na temat współpracy nauczycieli z rodzicami w tym modelu kształcenia. Argentynka - reprezentująca WASSE (World Association Single Sex Education) Elisabeth Vierheller pisze o mitach socjalizacji koedukacyjnej i zróżnicowanej. Raul Antonio A. Nidoy z Filipin, dyrektor Academic Standards and Personal Formation of Parents for Education Foundation or PAREFdzieli się swoimi nauczycielskimi doświadczeniami i wynikami badan sondażowych na temat znaczenia tej edukacji w rozwoju zawodowym nauczycieli. Przedstawiciel Afryki z Demokratycznej Republiki Kongo - Jean-Paul Muteba zwraca uwagę na potrzebę włączania absolwentów tych szkół do pracy zawodowej, zaś Teresa Martinez Tomas Przeydent EASSE z Katalonii przedstawia wyniki badań porównawczych, jakimi zostali objęci uczniowie szkół edukacji zróżnicowanej i koedukacyjnej w Hiszpanii.


W kongresowej publikacji są też komunikaty polskie i zagraniczne, m.in.: Alessandra La Marca analizuje praktykę nauczycieli w szkołach włoskich, Zofia Zasacka relacjonuje wyniki ogólnopolskich badań wśród chłopców i dziewcząt na temat sposobów czytania przez nich książek. Jean-David Ponci omawia wyniki badań sondażowych wśród 400 uczniów szkół edukacji zróżnicowanej w Hiszpanii, a Katarzyna Szymala dzieli się doświadczeniami w zakresie tutoringu rodziny na przykładzie wdrażania jego założeń w podwarszawskiej szkole dla dziewcząt - „Strumienie. Dr Anna Dąbrowska z Uniwersytetu Warszawskiego prezentuje wyniki badań w zakresie kompetencji komunikacyjnych dziewcząt na przykładzie uczennic szkoły „Strumienie’, zaś Paweł Giertych analizuje motywacje chłopców do czytania na podstawie jego doświadczeń z pracy w szkole dla chłopców „Żagle”. Kongres miał przewodni tytuł: Sukces w edukacji. Sukces Kongresu zawdzięczamy nie tylko jego uczestnikom, wolontariuszom, ale także Piotrowi Podgórskiemu - prezesowi Fundacji EASSE Polska.

Powrócę jeszcze do tej problematyki. Tymczasem zbliża się czas wyborów. Idę głosować na tych, którzy zagwarantują polskiej edukacji i nauce wolność oraz prawo do alternatywnej edukacji - tak w sektorze szkolnictwa publicznego, jak i niepublicznego.

1 komentarz:

  1. Rzeczywiście ważne wydarzenie. Mocno zaciekawiły mnie [zapomniane] polskie korzenie idei edukacji zróżnicowanej i pierwsza część Pana wypowiedzi na temat własnych doświadczeń. Dobrze, że jest alternatywa. Światowy kongres pokazał jak skuteczna... Piotr Kowalczuk

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.