wtorek, 23 sierpnia 2011

Psie życie pedagoga?



















Przepraszam blogolików za gramatyczne i literowe zakłócenia w treści ostatnich dwóch wpisów, ale jako pedagog "odbierałem" narodziny 10 szczeniąt mojej suki. Ciąża trwała 62 dni, ale poród kilkanaście godzin. Teraz musimy dopilnować, by ich nie zgniotła i nakarmiła wszystkie maleństwa. Matka waży ponad 75 kg, więc mając w kojcu tyle szczeniąt, może któreś nieopacznie przygnieść, kiedy zmienia swoją pozycję.

6 komentarzy:

  1. Jakie śliczne!
    ES

    OdpowiedzUsuń
  2. O jakie ładne! Panie Profesorze, matka -natura - nigdy nie zagniecie swoich małych:)Zwierzęta dbają o własne dzieci; nierzadko bardziej niż ludzie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pytanie zasadnicze: czy są ochotnicy aby wziąć przynajmniej 5 szczeniąt..???

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie piękne kokardy mają!

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy szczeniak otrzymał innego koloru kokardę wraz z kolejnością urodzenia. To jest istotne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieski rosną jak na drożdżach. Ot, psie życie u pedagoga.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.