poniedziałek, 11 lipca 2011

Oblewanie matury


Studenci coraz gorzej radzą sobie na uczelniach wyższych. Nawet ci rzekomo najlepsi mają problemy z najprostszymi zadaniami. Egzamin dojrzałości nie pokazuje prawdziwej wiedzy ucznia, skoro jest dostosowany do średniego poziomu egzaminowanych. Matura ma uspokoić rektorów wyższych uczelni, że otrzymują dobrych kandydatów i mogą zrezygnować z egzaminów wstępnych – wywiad Bronisława Tumiłowicza na temat nie tylko egzaminu dojrzałośc (który tak fatalnie wypadł w bieżącym roku szkolnym) został opublikowany w najnowszym wydaniu "Przeglądu" (z dn.17.07.2011).

17 komentarzy:

  1. W tej szkole nikt nie zdał matury. CKE sprawdza, ile jest takich szkół: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/w-tej-szkole-nikt-nie-zdal-matury-cke-sprawdza-ile,1,4789332,wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobry tekst, a dziś w "Rzeczpospolitej" polemika Ligii Krajewskiej,kandydatki na posła PO z Warszawy oraz dyrektora gabinetu politycznego i przyjaciółki min.Hall, napisana w wyjątkowo niemerytorycznym stylu,będąca właściwie w całości atakiem ad personam:
    www.rp.pl/artykul/9157,686427-Ekspert-z-MEN-o-szesciolatkach-w-szkolach.html

    OdpowiedzUsuń
  3. @Anonimowy

    Pyskata baba, posługująca się typowym dla PO politykierskim językiem. Nad merytorycznym językiem przeważają złe emocje. Widocznie zabolało ją to, co napisał ekspert i zamiast pisać inteligentnie, uruchomiła mechanizmy obronne. Oto, realia polskie.Żenada i brak kultury osobistej wśród pracowników MEN.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym byl Pania Krajewska pozwalbym Venisse za 'pyskata babe'... Wypowiedz Krajewskiej najlepiej o niej nie swiadczy, ale to nie znaczy, ze mozna ja obrazac...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę Pani/Pana "m", bo to zwykła PYSKÓWKA. Taki jest charakter i ton wypowiedzi tej osoby.Czy przystoi pedagogowi i pracownikowi MEN publicznie demonstrować taki styl komunikacji? Takim językiem przed II Wojną Światową posługiwały się wyłącznie osoby z niższych warstw społecznych: służące, praczki,szwaczki, sprzątaczki, przekupki z bazarów.Ale nie inteligencja, nie nauczyciele!

    OdpowiedzUsuń
  7. Venissa ma rację. Taki poziomu arogancji reprezentują tylko osoby z nizin społecznych. Dała POpis braku wychowania i braku wykształcenia. Unuiwersytet Warszawski powinien wstydzić się, że ma taka absolwentkę. Jestem przekonana, że profesor odpowie na te "wynaturzenia" polityczne diradcy politycznego pani minister. To ta pani powinna iść do radcy prawnego, czy swoją wypowiedzią nie obraziła profesora.

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy zauważyłeś, że w dzisiejszej Rzepie jest polemika z Tobą
    i Twoim esejem o pani minister ze strony jej 'szefowej gabinetu politycznego'. Najwyraźniej nie ma nic do powiedzenia i zajmuje się chwytami aż żenującymi. Pewnie gazeta chętnie udzieli Ci głosu w ramach repliki.

    L.

    OdpowiedzUsuń
  9. A wiecie , że w jest taka struktura:
    Departament Zwiększania Szans Edukacyjnych MEN.
    TO JEST DOPIERO SYMPTOM YNTELIGENCJI WADZY - jak powiedziałby Jacek Fedorowicz.
    Oj, chyba ten Departament nie zwiększył szans temu MEN-owi. Jeszcze musi się trochę dokształcić. Pani z gabinetu politycznego - pierwsza. Niech się zgłosi do tego departamentu, może zwiększy jej szanse dukacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, bo piszecie Państwo o reakcji pani dyrektor gabinetu politycznego MEN na mój artykuł w Rzeczpospolitej, a w tym wpisie jest moja wypowiedź na temat innego obszaru porażki MEN w "doskonaleniu" egzaminów zewnętrznych. Ciekawe, czy do "Przeglądu" ta pani dyrektor też napisze polemikę, czy może zażąda wywiadu z sobą w ramach repliki? Proponuję, by powołano w MEN Departament do śledzenia, w których gazetach, tygodnikach, miesięcznikach publikuję swoje teksty, by już szykować odpowiedź na nie. W końcu nie trzeba ich w ogóle czytać, jak to udowodniła powyższa osoba. Wystarczy funcja Ctrl+C i "wyślij".

    OdpowiedzUsuń
  11. Za to Ministerstwo "wyjątkowo" zakotwiczone jest w rzeczywistości...I jakie "empatyczne" i otwarte na opinie, nastroje społeczeństwa; jak "liczy się" z jego zdaniem:

    "Za wstrzymaniem posyłania sześciolatków do szkół jest 60 proc. Polaków – pokazuje sondaż przeprowadzony na zlecenie „Newsweeka""

    http://wpolityce.pl/view/14936/Za_wstrzymaniem_posylania_szesciolatkow_do_szkol_jest_60_proc__Polakow___pokazuje_sondaz_przeprowadzony_na_zlecenie__Newsweeka_.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie proszę posłuchać tej audycji; ktoś podrzucił na Twitterze; wypowiedź prof. fizjoterapii:)

    Kiedy dziecko może pójść do szkoły?
    prof. dr hab. Ludwika Sadowska (2011-07-12)

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=26630

    Neurofizjologia się kłania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Do m
    Pani Krajewska jest politykiem(!) i jako taka napisała swój tekst. W przypadku polityków oceny ich działalności(?) przez obywateli mogą być zdecydowanie mniej stonowane niż w przypadku osób prywtnych!!! Więc akurat "pyskata baba" żadnych konsekwencji prawnych nie rodzi;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wracając do drugiego wątku:

    Nowe rozporządzenie MEN:)Zajęcia WF w klasach!

    Zgodnie z nowym rozporządzeniem MEN, od nowego roku szkolnego WF będzie mógł się odbywać w klasach – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

    Do tej pory jako wychowanie fizyczne kwalifikowano zajęcia: sportowe, taneczne lub aktywną turystykę. Nauczyciele nie kryją zdumienia. „Nie znam dyrektora szkoły, któremu podobałaby się sytuacja, w której lekcje WF są prowadzone w klasie” – przekonuje Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

    MEN zmian nie tłumaczy. Rozporządzenie może jednak mieć związek z raportem NIK, który zarzucił szkołom brak sal gimnastycznych, sprzętu i możliwości zapewnienia uczniom bezpieczeństwa na lekcjach WF. Okazało się także, że nauczyciele nie potrafią udzielać pierwszej pomocy.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowe-rozporzadzenie-zajecia-wf-w-klasach,1,4790497,wiadomosc.html

    I ta osoba mówi, że w szkoły są doskonale przygotowane na przyjęcie 6-latków, nauczyciele są doskonale wyuczeni. Jak nie daj Boże, stanie się coś ruchliwemu 6-latkowi w klasie z ławkami w trakcie zajęć motorycznych, to nauczycielki nie będą w stanie nawet udzielić pierwszej pomocy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Obydwa artykuły przeczytałem dość wnikliwie... Nie da się ukryć, że "panie ekspert z MEN" prowadzi polemikę nie z tym, co prof. Śliwerski napisał, ale z tym, co chciałaby mu wcisnąć, żeby łatwiej z nim dyskutować. To jedna z technik erystycznych... taka, która dawnym mówcom pozwalała bezbłędnie poznać, że człowiek jej używający jest łajdakiem okłamującym audytorium.
    Pani Ekspert ANI RAZU nie podjęła polemiki z autentyczną wypowiedzią Profesora. Nie przeciwstawiała się argumentacji.
    Prowadziła spór na przekrzyczenie... co jest wskazane na bazarze podczas targowania się o nabiał.
    Od eksperta wymaga się z definicji dyskusji merytopycznej.

    Nie jest to niestety mentalność takiej czy innej partii politycznej
    To mentalność PARTII WŁADZY. Takiej mentalności nabiera kazdy, kto u nas do władzy się dorwie...

    i tego nie pozbędziemy się eliminując taką czy inną śmieszną partyjkę w czasie wyborów, bo jej następcy sięgną do takich samych fachowców (ekspertów się nie wybiera w wyborach).

    Tak naprawdę jest to wielkie zadanie dla nauczycieli: przebudowac w narodzie postrzeganie dyskusji. Pytanie, kto ma kandydatom na nauczycieli je uświadomić...

    OdpowiedzUsuń
  16. Do Parada Opornych
    1.Ona(Krajewska) praktycznie zawsze ma taki przekupkowo-bazarowy styl dyskusji i rozmowy;-)Profesor nie profesor, poseł nie poseł...
    2.>Tak naprawdę jest to wielkie zadanie dla nauczycieli: przebudowac w narodzie postrzeganie dyskusji. Pytanie, kto ma kandydatom na nauczycieli je uświadomić...<
    Ona jest nauczycielką, a nawet właścicielką szkoły.W Wesołej...;-) Z czym się przynajmniej jeden skandal wiązał w roku 2008 - wystarczy poszukać w wyszukiwarce Gazety Wyborczej czy po prostu googlu;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. A w Rzepie z piątku bardzo merytoryczny tekst nauczycielki, która na tezach propagandowych MEN i p.Krajewskiej nie pozostawia suchej nitki!!!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.