piątek, 15 lipca 2011

Dlaczego XO było lepsze od PO?

W czasie toczącego się w 2007 r. w Davos Światowego Forum Gospodarczego furorę zrobił projekt pod nazwą „XO“, a dotyczący przeznaczenia 100 milionów dolarów na laptopy dla miliona dzieci w krajach tzw. Trzeciego Świata. Jest to prywatna inicjatywa twórcy projektu „One Laptop Per Child“ prof. Johna Negroponte. Co ciekawe, chodziło tu o najnowocześniejszy produkt wielkości ok. 20x 25 cm, w kolorze jasnozielonym i białym, który wygląda jak plastikowa zabawka-komputerek. W rzeczywistości jednak jest to w pełni funkcjonalny laptop w formacie dostosowanym do dziecięcych rączek, za pomocą którego można się łączyć z Internetem. Zawiera on też kamerę, program Media Player, e-book i inne programy użytkowe. „XO“ jest w tej chwili jeszcze w fazie testowej, ale w produkcji masowej powinien kosztować zaledwie 100 dolarów. Adresatem tego projektu zostały dwa miliardy dzieci w wieku sześciu lat z krajów Trzeciego Świata, które nie korzystają w ogóle z edukacji szkolnej lub mają ją w ograniczonym zakresie; jedna piąta bowiem spośród nich nie kończy swojej edukacji nawet na poziomie 5 klasy szkoły podstawowej. Ciekawym rozwiązaniem technologicznym było zasilanie tych laptopów w energię, aby można było z nich korzystać także tam, gdzie nie ma dostępu do elektryczności. Został w nich bowiem wbudowany system typu „Jo-Jo”. Pociągając przez minutę dziesięciokrotnie za sznurek doładuje się baterię na 10 minut pracy.

Przypomniałem sobie o tym projekcie sprzed ponad 4 lat, bo jako żywo przypomina on wielkie obietnice Platformy Obywatelskiej wyposażenia uczniów w laptopy, z którego wyszła jedna, wielka klapa. Wprawdzie jesteśmy „zieloną wyspą gospodarczą” na mapie Europy, więc być może PO postanowiła nie czerpać wzoru z projektu „XO”, a jednak jakieś analogie dają się tu odnaleźć. Miały być laptopy, ale ich nie będzie, bo przecież nie wszystkie dzieci są nasze, a już na pewno nie wszyscy ich rodzice są politycznie poprawni. Mają szansę w nowych wyborach opowiedzieć się za tym, czy nadal będą lokować swoje nadzieje w partie, których politycy więcej obiecują, niż realizują, czy może jednak sięgną po wariant bezpartyjny, stawiając na obywateli, ekspertów, profesjonalistów, którzy nie są uzależnieni w swoich obietnicach i decyzjach od władz swojej partii?

MEN raz jeszcze potwierdził swoją decyzyjną "impotencję" i nieskuteczność, obiecując najpierw przekazanie miliarda złotych na laptopy dla uczniów, które miały pochodzić z opłat operatorów komórkowych za wykorzystywanie częstotliwości (za koncesje z 2000 r. muszą wpłacić do skarbu państwa do 2020 r. łącznie 900 mln euro). O klapie całego programu pisali dziennikarze już wielokrotnie. A urzędnicy kłócą się o to: kto ma dostać laptopy: szkoły czy uczniowie i czy na własność? Jeśli uczniowie - to w jakim wieku? A może należy dać je nauczycielom, albo rodzicom uczniów? A morze ... jest długie i szerokie.




http://www.zeit.de/online/2007/05/Davos-Negroponte?page=all

7 komentarzy:

  1. Już miałam się Pana zapytać, czy może czyta Pan Uważam Rze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wolę PO. Oby to co było przed PO nigdy nie wróciło, nigdy

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy @belfrze, a można wiedzieć dlaczego? Jakie są Twoje fantazje nt. tego co było przed PO?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wystarczy że poczytam fanatyzm np. takiej Venissy, jej zacietrzewienie, brak rzetelnej dyskusji na fakty. To samo było w opcji przed PO, dokładnie to samo.
    I dlatego ja i cała rodzina zagłosujemy na PO.
    To rzetelne ugrupowanie i dba o szkołę. Giertych i PIS- to był koszmar!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież Giertych siedzi w PO!:) A koszmarem nie było zamordowanie polityka PiS-u przez (podobno byłego) członka PO, nakręconego seansem nienawiści Palikota i NIesiołowskiego? A koszmarem nie było znieważanie krzyża pod Pałacem Prezydenckim przez pijanych zwolenników PO z chorym psychicznie Tarasem? A koszmarem nie jest sędzia, który wsadzał do psychuszki polityka opozycyjnego? A koszmarem nie jest pański język, pełen projekcji własnych procesów intrapsychicznych? Dobrą robotę robi anonimowy @belfer dla własnej partii. Więcej takich reklam, więcej takich projekcji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witold Szwajkowski19 lipca 2011 10:42

    Podział na PiS, PO i inne partie jest czysto umowny. Chyba po to go wymyślono, żeby prowokować ludzi do wzajemnych oskarżeń i polaryzacji poglądów. Gdy chodzi o kolesiowski, wspólny interes ludzi szeroko rozumianej władzy, kosztem niezwiązanego z nią obywatela, spontanicznie tworzą się ponadpartyjne koalicje. Sam doświadczyłem jak działa koalicja kuratora, działacza PO z wiceprezydentem miasta wywodzącym się z SLD i dyrektora szkoły, który mówił uczniom na lekcji, że doszedł do pewnych wniosków odnośnie swoich decyzji w ważnych sprawach szkolnych "wczoraj, podczas adoracji krzyża w kościele". Ale jakoś znalazł pełne zrozumienie dla swoich bezprawnych działań wśród gorących orędowników świeckiego państwa, a co za tym idzie - świeckiego szkolnictwa. Bo byli i pewnie są kolegami mającymi wspólny interes, a to przecież ważniejsze niż światopogląd, czy nawet podziały partyjne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Więcej takiej Venissy a popierana przez nią partia skończy na śmietniku historii. Jak zwykle agresja w wypowiedziach, zero merytoryzmu!

    OdpowiedzUsuń