piątek, 4 marca 2011

Zespół ujawniania w szkolnictwie wyższym nagannych praktyk


W dn. 15 lutego został powołany przez minister szkolnictwa wyższego i nauki Zespół do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich. W jego składzie znaleźli się znani naukowcy - filozofowie, etycy, socjolodzy, kardiochirurg, mikrobiolog, fizyk ciała stałego, prawnicy (specjalistka w zakresie prawa własności intelektualnej oraz prawa administracyjnego), literaturoznawca i prowadzący od 9 lat na łamach „Forum Akademickiego” dział – „Z archiwum nieuczciwości naukowej” - dr Marek Wroński.

Do zadań Zespołu należy:

1. formułowanie opinii i wniosków w sprawach dotyczących naruszania dobrych praktyk w nauce i szkolnictwie wyższym;

2. prowadzenie prac związanych z określeniem zasad dobrych praktyk w nauce i szkolnictwie wyższym, w tym zasady przejrzystości w recenzowaniu prac naukowych, prac doktorskich, prac habilitacyjnych i wniosków o przyznanie środków finansowych na badania naukowe lub prace rozwojowe oraz ograniczających naruszanie dobrych praktyk akademickich;

3. opiniowanie i analizowanie propozycji rozwiązań, w szczególności w zakresie definicji plagiatu, zmian prawa autorskiego i poszanowania praw własności intelektualnej;

4. formułowanie opinii i propozycji rozwiązań systemowych w zakresie działalności rzeczników i komisji dyscyplinarnych;

5. formułowanie opinii i wniosków w sprawach skierowanych przez Ministra, dotyczących w szczególności:

a) postępowania uchybiającego obowiązkom nauczyciela akademickiego lub godności zawodu nauczycielskiego,

b) nepotyzmu,

c) nadużycia władzy,

d) prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec własnej uczelni, instytutu badawczego, instytutu naukowego lub pomocniczej jednostki naukowej Polskiej Akademii Nauk,

e) braku poszanowania praw własności intelektualnej,

f) stosowania kryteriów pozamerytorycznych w ocenie pracy nauczycieli akademickich, pracowników naukowych oraz studentów,

g) dyskryminacji,

h) podważania autorytetu oraz kompetencji naukowych i uprawnień,

i) mobbingu,

j) konfliktu interesów;

6. współpraca z komisją do spraw etyki w nauce przy Polskiej Akademii Nauk;

7. współpraca z rektorami uczelni oraz rzecznikami dyscyplinarnymi przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego w zakresie spraw dyscyplinarnych nauczycieli akademickich


Zespół ma ponoć doradzać pani minister. No cóż, zakres zadań jest znakomity, ogromny, niezwykle potrzebny. Obawiam się jednak, że jest on niewykonalny. Nie wiadomo bowiem, na podstawie jakich źródeł i dowodów będą przeprowadzane analizy powyższych zjawisk? Jak one będą pozyskiwane? Czy będzie to rodzaj „akademickiej prokuratury”, która powinna na podstawie np. doniesień medialnych wszczynać jakieś postępowanie z urzędu? Czy będzie to rodzaj „akademickiego CBA czy CBŚ? Czy zostanie opracowany jakiś wzór skarg i zażaleń, który będzie można pobrać na stronie internetowej, wypełnić i odesłać na wskazany adres? Jakie będą tu obowiązywać procedury? Czym będą skutkować dla „obwinionych” wykazane im patologie? Czy oddziaływania tego Zespołu będą ukierunkowane na świadomość ludzi nauki i zarządzających nią, a więc będą polegały na wytwarzaniu takiego systemu bodźców lub stwarzaniu takich warunków, by skłaniać akademików do pożądanych zachowań - tu określanych jako dobre praktyki - np. do większej uczciwości, pracowitości itp., czy może członkom Zespołu będzie bardziej zależeć na oddziaływaniu pośrednim, które może polegać na kształtowaniu w środowisku akademickim pożądanych motywacji, predyspozycji i cech osobowościowych pracowników naukowo-dydaktycznych? Czy prace Zespołu będą dotyczyć tylko szkolnictwa publicznego, czy także niepublicznego?

Jak to się będzie miał do działań i procedur, jakimi posługują się Rada Główna Szkolnictwa Wyższego, Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów czy Państwowa (wkrótce Polska) Komisja Akredytacyjna? Czy Zespół będzie dysponował własnym budżetem, by móc zamawiać ekspertyzy lub samemu prowadzić diagnozy palących, a wysoce nagannych spraw społecznych? Czym natomiast będą zajmować się w naszych uczelniach komisje dyscyplinarne? Jak tylko zostaną upublicznione zasady pracy tego Zespołu i jego rzeczywiste plenipotencje, to jego członkowie właściwie powinni zapomnieć o swoim obowiązkach zawodowych, naukowo-badawczych. Konfliktów w naszym szkolnictwie, nadużyć władzy różnej maści, podważania czyjegoś autorytetu, dyskryminacji, nepotyzmu itd., itd. jest tysiące. Czy ten Zespół to udźwignie? Oby. Życzę jego Członkom sukcesów i osobistej satysfakcji, choć przy tym zakresie zadań to będzie o nią niezwykle trudno.

(źródło: http://forumakademickie.pl/aktualnosci/2011/2/16/810/nowy-zespol-do-spraw-dobrych-praktyk-aklademickich/)

1 komentarz:

  1. Do Pani Minister Kudryckiej mam ogromny żal. Wytworzyła w polskim społeczeństwie obraz szkolnictwa wyższego jako stajni Augiasza. Pani Minister całkowicie populistycznie uzasadnia proponowane przez siebie reformy potrzebą, ba koniecznością, podniesienia jakości pracy uczelni, nie wskazując na rzeczywiste, ekonomiczne, uwarunkowania tej pracy. Pani Kudrycka paple, że jesteśmy mało mobilni, ale nie zdradza, że pensja asystenta/adiunkta skutecznie uniemożliwia mu tę mobilność. Pani Kudrycka paple, że naukowcy mają niski impact factor i nie publikują na Zachodzie, ale nie wspomina o tym, że aby publikować w zachodnich czasopismach trzeba opłacić tłumacza profesjonalistę oraz recenzenta, na co młodych naukowców po prostu nie stać. Pani Kudrycka paple, że za wolno osiągamy kolejne stopnie awansu, ale nie mówi o tym, że młodym naukowcom bardzo trudno jest pozyskać środki na badania czy książki - koszty jednej publikacji sięgają półrocznego uposażenia na jednym etacie. Pani Kudrycka piętnuje wieloetatowość, ale nie ma chyba pojęcia, że to dzięki tym dodatkowym środkom mogliśmy choć czasami pojechać na zagraniczną konferencję. Pani Kudrycka bajdurzy, że mamy zbyt dużo pedagogów, podczas gdy absolwenci budownictwa, technologii żywienia, ochrony środowiska decydują się radykalnie przeprofilować ze względu na ogromne trudności ze znalezieniem pracy. Pani Minister paple, że środki na podwyżki gwarantuje od 2013 roku i chyba ma nas za...idiotów!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.