czwartek, 6 stycznia 2011

Pedagog w gronie doradców MNiSW


Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego powołała ciała doradcze. W jednym z nich znalazł się pedagog - dr hab. Roman Dolata z Uniwersytetu Warszawskiego. Gratulujemy! W komunikatach na stronie resortu znajdujemy następujące rozstrzygnięcia:

W dniu 30 grudnia 2010 r. został powołany Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych będący organem opiniodawczo-doradczym ministra.

Członków Komitetu powołała minister Barbara Kudrycka spośród kandydatów zgłoszonych przez środowisko naukowe i gospodarcze.

W skład Komitetu będzie wchodziło 30 członków:

1. Grupa Nauk Ścisłych i Inżynierskich:

1) Jan Figiel;
2) Olgierd Hryniewicz;
3) Bożenna Kawalec-Pietrenko;
4) Jan Kaźmierczak;
5) Stanisław Kistryn;
6) Andrzej Pach;
7) Ewaryst Rafajłowicz;
8) Barbara Rymsza;
9) Iwona Szwach;
10) Władysław Wilczyński.

2. Grupa Nauk o Życiu:

1) Lech Chyczewski;
2) Józef Dulak;
3) Wojciech Hanke;
4) Krzysztof Jaworowski;
5) Andrzej Jerzmanowski;
6) Aleksander Mazurek;
7) Zygmunt Pejsak;
8) Agnieszka Wierzbicka;
9) Maciej Zabel.

3. Grupa Nauk Humanistycznych i Społecznych:

1) Dominik Antonowicz;
2) Roman Dolata;
3) Genowefa Grabowska;
4) Anna Lewicka-Strzałecka;
5) Bogdan Mach;
6) Włodzimierz Mędrzecki;
7) Marek Ratajczak;
8) Marek Zaleski;
9) Piotr Żylicz.

4. Grupa Nauk o Sztuce i Twórczości Artystycznej:

1) Ewa Dahlig-Turek;
2) Jan Pamuła.

Co dwa lata będzie następowała zmiana połowy członków Komitetu.

Komitet będzie oceniać jednostki naukowe według standardów i zasad oceny uznanych na świecie. Pozwoli to na rzeczywiste powiązanie wysokości finansowania z jakością prowadzonych prac badawczych. W wyniku oceny, jednostki naukowe będą klasyfikowane do jednej z czterech kategorii: A+ - poziom wiodący w skali kraju, A – poziom bardzo dobry, B - poziom akceptowalny z rekomendacją wzmocnienia działalności naukowej oraz C - poziom niezadowalający.

W dniu 3 stycznia 2011 r. minister Barbara Kudrycka powołała, spośród zgłoszonych kandydatów, Komitet Polityki Naukowej, kierując się zasadami zapewnienia zrównoważonej reprezentacji różnych dziedzin naukowych, różnych rodzajów jednostek naukowych i dziedzin życia społeczno-gospodarczego.

Nie ma natomiast pedagoga w składzie Komitetu Polityki Naukowej , bowiem znaleźli się w nim:

Tomasz Domański;
Andrzej Falkowski;
Andrzej Gołaś;
Henryk Górecki;
Wiesław Andrzej Kamiński;
Danuta Koradecka;
Piotr Kowalczak;
Jacek Kuźnicki;
Anna Olejniczuk-Merta;
Jacek Sójka;
Edward Wąsiewicz;
Tomasz Zalasiński.

Do głównych zadań Komitetu będzie należało udzielanie pomocy ministrowi przy opracowywaniu: dokumentów dotyczących rozwoju nauki oraz polityki naukowej i innowacyjnej, projektu budżetu państwa oraz planu finansowego określającego środki finansowe na naukę, krajowych i zagranicznych priorytetów inwestycyjnych, a także opiniowanie: projektów aktów normatywnych dotyczących rozwoju nauki i innowacyjności, planów działalności NCN i NCBR oraz sporządzanie merytorycznych ocen sprawozdań z ich działalności.

13 komentarzy:

  1. Kolega Dolata zawsze wie jak się u żloba ustawić;-) Rzadki talent naukowy...;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że Anonimowy mu zazdrości, a nie czytał żadnej z prac tego naukowca i nie zna jego dorobku. Typowo polska zawiść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kolegi Dolaty sugerowalbym sie odczepic albo chociaz podpisywac nazwiskiem... To jedna z kilku osob rzeczywiscie uprawiajacych nauke w pedagogice.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, z przykrością po raz kolejny w tym blogu muszę stwierdzić, że zdarzają sie anonimowe gnidy, że użyję tu określenia P. Wierzbickiego (warto zresztą, by sobie ten czy ta Anonimowy(-a) przeczytał jego traktat o gnidach), którzy(-re) wykorzystują każdą okazję, by okazać swoją toksyczną postawę wobec innych. Istotnie, niech ów Anonimowy ujawni się, żebyśmy mogli poznać jego kwalifikacje do oceny chociażby dra hab. R. Dolaty! Niech odsłoni swój warsztat, choć mogę jedynie domniemywać, że skoro nie ujawnia swojego nazwiska, to pewnie jest mierny.
    Warto być dumnym z faktu, że jest w tym zacnym gronie nasz przedstawiciel, o którego kwalifikacjach naukowych wielokrotnie naukowe gremia rozstrzygały wysoce pozytywnie - profesorowie tak jego macierzystej uczelni, jak i z innych uczelni. Tak więc tego typu opinie są po prostu haniebne. Nie dotyczą one zresztą tylko tego naukowca. Zdaje się, że ów anonimowy żyje z obrażania ludzi. W gruncie rzeczy każda z dotkniętych osób może dochodzić z powództwa cywilnego zadośćuczynienia. Policja potrafi ustalać już tego typu anonimowych agresorów. Ja swój proces w sądzie wygrałem przeciwko takim internetowym "bohaterom", więc ostrzegam - najpierw pomyśl, potem zrób (Adam Słodowy).

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj dostałem książkę pod patronatem PAN, pod tytułem „Nie ma alternatywy bez dydaktyki”, wydawnictwa PSNT, gdzie jestem członkiem i coś nawet napisałem. Są tu opisy pedagogów w tym prowadzącego tego bloga. Dzisiaj poczytam, bo jutro do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy - idź do biblioteki, zacznij wreszcie coś czytać, bo z tym poziomem analfabetyzmu to możesz tylko zza krzaka porykiwać z bólu i rozpaczy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie umie się nawet z internetu skorzystać, jakież to ciężkie czasy dla Anonimowego przyszły.... nic więc dziwnego, że się wtórnego analfabetyzmu wstydzi..http://bibliografia.icm.edu.pl/g2/main.pl?mod=s&a=1&s=4813&imie=Roman&nazwisko=Dolata

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szanowny Panie Profesorze,

    czy konieczne jest publikowanie tak haniebnych postów na Pana blogu - interesującym, potrzebnym, rozwijającym czytelnika (o ile ma w sobie zdolność do rozwoju)?
    Proszę skorzystać ze swoich uprawnień gospodarza tego miejsca i nie pozwalać na jego zaśmiecanie przez nie wiadomo kogo (przez byle kogo).
    Wydaje mi się, że wolność słowa nie wymaga aż tak daleko posuniętej tolerancji.

    Z poważaniem
    Ewa Kędracka

    OdpowiedzUsuń
  12. Skomentowałem ten bezczelny akt agresji, która nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Nie jestem zresztą w stanie odpowiadać natychmiast, bo nie zawsze mam dostę do PC. W tym blogu wielokrotnie atakowano także moją osobę i wielu innych, zacnych pedagogów, co pokazuje, w jakim żyjemy środowisku, choć nie znamy posługujących się tymi środkami opresji. Prawdopodobnie są wokół nas, może i w tych samych instytucjach pracują razem z nami. Zapewne w kontakcie z nami czy osobami nam bliskimi są pełni życzliwych, pozytywnych i wylewnych opinii, ale ich hipokryzja musi znaleźć gdzieś swoje ujście. Zdaje się, że internetowe fora dobrze służą - jak pisał Reich - "mordercom dusz", a E. Fromm - nekrofilom. Ma jednak Pani rację. Wprawdzie tolero znaczy ścierpieć, ale warto i tego nam zaoszczędzić. A zatem - poza tym pierwszym wpisem i reakcją na nią pozostalych Komentatorów -usuwam wpisy tego, któremu za P. Wierzbickim przypisałem miano gnidy. Może to "poprawi" mu/jej samopoczucie i znajdzie sobie w innym miejscu okazję do wylewania własnego jadu.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.