sobota, 8 stycznia 2011

Koniec tajemnicy rady pedagogicznej?


W tym tygodniu pojawiły się informacje, że z nowym rokiem nie będzie już tajemnicy państwowej i służbowej, gdyż wchodzi w życie nowa ustawa o ochronie informacji niejawnych z dn. 5 sierpnia 2010 r., likwidująca używane w polskim prawie od 1949 r. to pojęcie. Trzeba było czekać ponad 60 lat, żeby zniknęło ono z obowiązujących wciąż regulacji, także w prawie oświatowym. Pod ochroną powinny zostać tylko tajemnice, które są chronione wyłącznie na podstawie ustaw szczególnych, jak np. w zawodzie lekarza czy adwokata.

Na pewno będą strzeżone te dane, do których niepowołany dostęp mógłby doprowadzić do szkód dla naszego państwa, i słusznie. Zastanawiam się jednak nad tym, czy wraz z tą zmianą zostanie usunięta regulacja o obowiązywaniu tajemnicy rady pedagogicznej? Czy nadal treść posiedzeń tego organu będzie objęta ścisłą tajemnicą, czy może zostanie zredefiniowana jako szczególny rodzaj informacji niejawnych? Otóż okazuje się, że tajemnica rady pedagogicznej nie zniknie, bo ustawodawca postanowił utrzymać prawo do niej, tłumacząc to tym, że tajemnice dotyczące obywateli, firm zostawiono poszczególnym ustawom branżowym. Tym samym ustawa o systemie oświaty czy karta nauczyciela są regulacjami branżowymi, a więc mogą zachować w nich prawo do przestrzegania określonych w nich tajemnic.

Tak nauczyciele, jak i rodzice zastanawiają się, czy utajnienie informacji przez radę pedagogiczną w sprawach, które dotyczą żywotnych spraw uczniów, ich rodziców czy nauczycieli, nie będzie utrudniać dociekania prawdy o mających w szkole czy w związku z toczącą się w niej edukacją wydarzeniach, procesach czy faktach? Pojawiają się na forach internetowych wątpliwości wśród samych nauczycieli, czy zobowiązywanie ich przez dyrekcje szkół do podpisywania dokumentu, w którym zastrzega się m.in., że "Nauczyciel ma obowiązek uczestniczyć w radach pedagogicznych i bezwzględnie podporządkować się jej wszystkim postanowieniom. Jednocześnie nauczyciela obowiązuje tajemnica", nie jest nie tylko niezgodne z prawem, ale i z ideą szkoły publicznej. W jakiej bowiem mierze jest ona publiczną, skoro wiedzę o zachodzących w niej procesach czyni się niepublicznymi?

Powiada się, że uzasadnieniem dla stosowania tego typu zobowiązań jest art. 43. ust 3Ustawy o systemie oświaty, w którym jest zapisane:

3. Nauczyciele są zobowiązani do nieujawniania spraw poruszanych na posiedzeniu rady pedagogicznej, które mogą naruszać dobro osobiste uczniów lub ich rodziców, a także nauczycieli i innych pracowników szkoły lub placówki.

Skoro za ujawnienie tajemnicy służbowej grozi zgodnie z Kodeksem Karnym do 3 lat pozbawienia wolności art 266 § 2 Kodeksu Karnego, to pojawia się pytanie, jak będzie nowelizowana Ustawa oświatowa, by jednoznaczne i czytelne było dla wszystkich podmiotów edukacji to, co może być informacją niejawną rady i co to oznacza oraz czego będzie dotyczyć zastąpienie kategorii: tajemnica służbowa, czyli tajemnica rady pedagogicznej określeniem - informacja niejawna o klauzuli tajna lub ściśle tajna?

Czy ktoś pracuje nad katalogiem spraw, które mogą czy też powinny być objęte informacją niejawną rady pedagogicznej? Nie byłoby dobrze, gdyby niepożądaną informacją stały się kwestie związane z procesem oceniania czy egzaminowania uczniów, albo rozliczania budżetu szkoły lub współpracy z rodzicami, samorządem uczniowskim czy radą szkoły. W czasie posiedzeń rady pedagogicznej niektóre kwestie rozstrzygane są w formie uchwał. Będą przecieki…

7 komentarzy:

  1. Przy aktualnym poziomie przeciekow z najbardziej tajnych instytucji oraz egzekwowania prawa pojęcie "tajemnica rady pedagogicznej" jest czysto iluzoryczna. Iluzoryczne jest zresztą i miejsce samej rady w życiu szkoły - dyktat urzędasow różnych szczebli za pośrednictwem dyrekcji prowadzi do dyktatu ze strony tej ostatniej. Obrady i decyzje rady to już tylko stwarzanie pozoru udziału nauczycieli w decyzjach dotyczących szkoły i uczniów...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami to jedyny sposób na plotkarz i intrygantów do ktorych wielu nauczycieli należy.

      Usuń
  2. Czy Tajemnicą Rady Pedagogicznej jest także poniżanie, zastraszanie na radzie przez dyrektora nauczycieli?!
    Czy mają milczeć i znosić humory dyrektora w ciszy i anielskim spokoju?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy ma rację. Właśnie dlatego powinna powstac przy szkole Rada Szkoły, by nauczyciele wraz z rodzicami mogli poddac ocenie pracę takiego dyrektora-opresora i zażądać nie tylko oceny jego pracy, ale i wykluczenia ze stanowiska. Ustawa daje takie uprawnienia tylko Radzie Szkoły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani pedagog, prosze sie douczyć. Chyba pani nie zna karty nauczyciela. Rada Pedagogiczna ma takie prawo a tajemnica nie ma z nią nic wspólnego. Rada szkoły ani Rada Rodziców nie mają takich praw. Niech sie pani nie podaje za pedagoga bo wstyd!!!

      Usuń
  4. A ten komentarz to niby czego dotyczy? Jakich praw nie ma rada szkoły, bo to że niewiele ma rada rodziców, to wiemy?

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie to też iluzja. o tajemnicy rady mówi się w specyficznych sytuacjach (np. tu ktoś ciekawski - http://www.eporady24.pl/udostepnienie_informacji_publicznej,pytania,8,216,7597.html ) ale w praktyce nie wygląda to tak oczywiście.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.