wtorek, 28 grudnia 2010

Zagrożenie dla nie tylko oświatowej samorządności


Gminy prowadząc w ramach zadań własnych przedszkola od lat przyznawały ulgi w opłatach rodzicom, którzy posyłali do placówki więcej niż jedno dziecko. Jest to słuszna zasada i zgodna także z interesem państwa oraz zasadą solidarności społecznej, by wspomagać w wielu, możliwych obszarach codziennego życia rodziny wielodzietne, a także wymagające wsparcia socjalnego. To prawda, że przedszkola są bezpłatne, ale tylko w tym wymiarze czasu pobytu w nich dziecka, który dotyczy jedynie czasu realizacji tzw. minimum programowego (edukacyjnego), ale już nie obejmuje posiłków. Tymczasem w wielu miejscowościach właśnie gorący posiłek staje się dla maluchów nawet jedynym tego typu w ciągu ich dnia, bo rodziców na to nie stać. Co gorsza, podważa się ulgi, jakie przyznawały niektóre gminy dla dzieci niepełnosprawnych.

Dlaczego władze MEN od lat ignorowały nadchodzące z różnych województw sygnały o tym, że sądy administracyjne podważały uchwały radnych gmin, które przyznawały ulgi na kolejne dziecko w przedszkolu czy na niepełnosprawne dziecko? Bo ulgi były niekonstytucyjne? Jak to się ma do strategii rozwoju edukacji w naszym kraju i nieustannych postulatów resortu, by obejmować wychowaniem przedszkolnym jak największą liczbę dzieci? Prezydencki doradca prof. Jerzy Regulski, który jest doradcą Prezydenta RP stwierdza dzisiaj w wywiadzie dla Gazety Wyborczej: Sprawa wpisuje się w bardzo niebezpieczną linię orzecznictwa, która zaczyna być powszechna. Praktycznie wyklucza ona ideę samorządności. Niestety, administracja i biurokracja mają tendencję do obejmowania coraz to nowych dziedzin prawa, a to może powodować zagrożenia dla ludzi.

Studenci pedagogiki – uczcie się na tym przypadku, na czym polega etatystyczna polityka rządu i jakie wynikają z niej zagrożenia dla obywateli! Zobaczcie, jak władze, które nieustannie powołując się na demokrację, na samorządność i solidarnościowy etos traktują te idee w praktyce! Wygrały wybory do samorządów? No właśnie! Musimy czekać kolejne cztery lata, by ją partyjnym funkcjonariuszom odebrać, albo godzić się na dalsze, tego typu praktyki.

http://wyborcza.pl/1,75478,8873733,Chca_dawac_ulgi___niech_daja.html

2 komentarze:

  1. Panie Profesorze,
    Ja jak zwykle pozwolę sobie być cyniczno-filologiczny:

    Słownik historii najnowszej Polski:
    Etos - długotrwała wysoce oprocentowana i bezpieczna lokata majątkowa, która po kilkuletnim inwestowaniu krzyku i wolnego czasu zapewnia do końca życia: ciepłą posadę, najwyższą możliwą pensję państwową i monopol na nieomylność.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu jest opis podobnej sytuacji albo jeszcze bardziej drastycznej:
    Rada pedagogiczna nie może wnosić o nagrodę dla nauczyciela
    Dziennik Gazeta Prawna | 29.12.2010 | rubryka: Tygodnik samorządowy | strona: 8


    WOJEWODA PODLASKI o dodatkowym wynagrodzeniu nauczycieli

    TEZA

    Niedopuszczalne jest podejmowanie przez radę gminy regulacji bez wyraźnego upoważnienia ustawowego lub z jego przekroczeniem.

    STAN FAKTYCZNY

    Rada Miejska w Szczuczynie podjęła uchwałę nr 174/XLI/10 w sprawie regulaminu przyznawania nagród nauczycielom zatrudnionym w szkołach i przedszkolu prowadzonych przez gminę. W par. 4 ust. 1 regulaminu przyznawania nagród nauczycielom stanowiącego załącznik do uchwały rada ustaliła, iż z wnioskiem o przyznanie nagrody dyrektora szkoły może wystąpić rada pedagogiczna. Ponadto radni w par. 8 regulaminu przyjęli, iż wysokość indywidualnych nagród będzie ustalana odrębnie w każdym roku w zależności od osiągnięć, za które przyznawana jest nagroda oraz wysokości środków finansowych przeznaczonych na ten cel przez: burmistrza w przypadku nagród burmistrza lub dyrektora w przypadku nagród dyrektora szkoły.

    UZASADNIENIE

    Kompetencje przysługujące radzie pedagogicznej zostały ustalone w art. 41 i 42 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).
    Wynika, z nich, że rada pedagogiczna nie ma uprawnienia w zakresie występowania z wnioskiem o nagrody przyznawane przez inne organy.
    W związku z tym w ocenie wojewody uregulowania regulaminu w tym zakresie zostały podjęte bez stosownego upoważnienia wynikającego z przepisów prawa. Także treść par 8 regulaminu zdaniem organu nadzorczego wykracza poza upoważnienie zawarte w art. 30 ust. 6 pkt 3 ustawy z 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.) stanowiącego podstawę prawną podjęcia przedmiotowej uchwały. Zgodnie bowiem z uregulowaniami Karty Nauczyciela organ prowadzący szkołę będący jednostką samorządu terytorialnego, uwzględniając przewidywaną strukturę zatrudnienia, określa dla nauczycieli poszczególnych stopni awansu zawodowego, w drodze regulaminu wysokość i warunki wypłacania składników wynagrodzenia, o ile nie zostały one określone w ustawie lub odrębnych przepisach.

    Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody małopolskiego z 8 grudnia 2010 r.
    NK. II. KK.0911- 189/2010

    OdpowiedzUsuń