sobota, 2 października 2010

Tegoroczna laureatka Nagrody Łódzkiego Towarzystwa Naukowego im. prof. Ireny Lepalczyk













Kapituła nagrody naukowej ŁTN imienia Profesor Ireny Lepalczyk, za prace badawcze z pedagogiki społecznej, w tym roku najwyżej oceniła rozprawę dr hab. Ewy Wysockiej z Uniwersytetu Śląskiego, a zatytułowaną: Doświadczanie życia w młodości – problemy, kryzysy i strategie ich rozwiązywania (Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2009). Uznano, że ta praca podejmująca ważną dla pedagogiki społecznej problematykę modeli życia młodzieży, doświadczania życia i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, wskazuje na wieloaspektowość i kompleksowość analizowanego zagadnienia. Podkreślano, że jest to praca oparta o bardzo starannie zaprojektowane i przeprowadzone badania empiryczne w paradygmacie strukturalno-funkcjonalnym analizy rzeczywistości społecznej, w tym wypadku życia współczesnej młodzieży. Walorem pracy jest umiejętnie i profesjonalnie zrealizowana interdyscyplinarność analizy złożonego zjawiska doświadczania życia przez młodzież i analizy sposobów radzenia sobie z kryzysami.

Serdecznie gratuluję Autorce prestiżowego wyróżnienia. Laureatka weźmie udział w akcie wręczenia jakże wyjątkowej w pedagogice nagrody w wysokości 1000 dolarów amerykańskich oraz dyplom opracowany graficznie na podstawie ex-librisu prof.Ireny Lepalczyk
w dniu 18 listopada br. w trakcie uroczystości 74-lecia Łódzkiego Towarzystwa Naukowego.

3 komentarze:

  1. Proszę mi powiedzieć, dlaczego tak się dzieje, że wszelkiego tego typu konkursy wygrywają osoby np. z pracami habilitacyjnymi, albo z innych powodów, o których późnej. Zwykły pracownik, doktor- nie ma szans w takich konkursach- tak sądzę.
    Dlaczego?
    Jeden konkurs ogólnopolski, pod patronatem zacnej instytucji i znanej uczelni, który był obserwowany przeze mnie- niewiele lat temu. Nie wiem ile wpłynęło prac, ale zwyciężyła osoba z takiej uczelni, gdzie najwięcej zasiadało jurorów z tejże uczelni (dlaczego to stolica;). Nie zdziwiłbym się, gdyby wygrywający/ca miała promotora z tej uczelni.
    Inna sytuacja.
    Kiedy głośno jest w mediach o czymś, zazwyczaj wygrywają prace "w temacie". Jak jakiś rok jubileuszowy lub wydarzenie- ta tematyka wówczas zwycięża. Po obchodach np. w Jedwabnem- wygrywały prace o Żydach lub w tej tematyce.
    Z czystej ciekawości, ilu członków jury było z uczelni tejże zwyciężczyni opisywanej w poście? To była jedyna praca habilitacyjna w konkursie, czy było ich więcej?
    Proszę mnie źle nie zrozumieć, nic ni sugeruję, po prostu pytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, jak rozstrzyga się inne konkursy. W tym przypadku mogę zapewnić, że: 1) na konkrs wpłynęły 4 zaledwie publikacje, w tym 1 nie spełniała kryterium regulaminowego (powinna być wydana do 2009 r., a ta ukazała się w 2010 r.); 2) w składzie Kapituły nie było przedstawiciela żadnego ze środowisk akademickich, z których pochodzili autorzy rozpraw zgłoszonych na konkurs. Laureatką została osoba, której książka była rzeczywiście najlepsza merytorycznie i metodologicznie. W przypadku konkursu na prace z pedagogiki społecznej muszą być spełnione warunki regulaminowe. W nauce nie można kierować się modą czy poprawnością polityczną, gdyż te kryteria się z nią rozmijają.
    Odnoszę wrażcenie,

    OdpowiedzUsuń
  3. Odnoszę wrażenie, że niektórzy zgłaszają swoje czy czyjeś rozprawy na konkurs, nie przeczytawszy dobrze regulaminu. Przesyłano rozprawy, które z pedagogiką społeczną nie miały nic wspólnego. A to jest kluczowe kryterium. Dla jurorów nie ma znaczenia, czy autorem pracy jest doktor czy profesor i z jakiego pochodzi środowiska. Kapituła działa przy ŁTN, a więc nie ma nic wspólnego z reprezentowaniem interesów którejkolwiek z uczelni wyższych, publicznych czy niepublicznych. Na całe zresztą szczęście, bo dzięki temu nie jest uwikłana w jakieś relacje, które mogłyby mieć stronniczy charakter. Właśnie z tego też powodu, by nie pojawiały się tego typu przypuszczenia, o jakich pisze Anonimowy, została ulokowana przy Towarzystwie Naukowym, które skupia wybitnych naukowców, a do prac Kapituły zaprosiło członków spoza Łodzi i województwa.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.