środa, 1 września 2010

Kolejna odsłona fasad akademii

Na pierwszej stronie Dziennika Łódzkiego NEWS o tym, że „Rektor AHE został odwołany. Ważą się losy uczelni”. Najciekawsze w tym materiale red. Agnieszki Jasińskiej jest zdjęcie rektora na tle obrazu założyciela AHE (WSHE) i wyjaśnienie rzeczniczki akademii Aleksandry Mysiakowskiej: Profesor Nowakowski nie spełnił oczekiwań zarządu AHE, zwłaszcza w trudnej sytuacji, w której znalazła się uczelnia”.

No jasne, Profesor nie spełnił oczekiwań Akademii. Chociaż ktoś jasno to potwierdził. Ciekawe, jakie miał możliwości ich spełnienia? I jakie to były oczekiwania? Wystarczy spojrzeć na opublikowaną przez panią rzecznik na stronie AHE prezentację pt. STAN FAKTYCZNY NA DZIEŃ 7 LIPCA 2010 r., by się przekonać, że w tej uczelni miały miejsce liczne nieprawidłowości, polegające na naruszaniu prawa, na nielegalnym kształceniu tak w kraju, jak i poza jego granicami.

Na slajdzie pt. „SYSTEM KONTROLI JAKOŚCI KSZTAŁCENIA” słusznie pisze się o tym (a nikt tego nawet nie skorygował), że miała tu miejsce: "Hospitalizacja zajęć". Ciekawa metoda wdrażania reform...

13 komentarzy:

  1. Dziękuję za wiadomość. Z przyjemnością czytam blog p. Profesora. Podziwiam aktualność i szybkość z jaką p. reaguje na informacje. Dzisiaj był p. profesor szybszy niż AHE. Na oficjalnej stronie nie ma żadnej informacji o odwołaniu rektora. Na facebooku AHE kolejne wpisy świadczą o prawdziwej sielance i spokoju jaka panuje na uczelni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, tych oczekiwań nikt nigdy nie był w stanie spełnić. Coś mi mówi, że już niedługo nikt nie będzie musiał...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak to już jest, że rektora się odwołuje, a zawinił ktoś inny. Przecież to nie prof. Nowakowski uruchamiał te nielegalne filie. Zapewne też nie miał wpływu na zatrudnianie kadr naukowych do zajęć i badań naukowych, bo nie będąc właścicielem uczelni nie miał takich możliwości. Podobnie jest w innych - prywatnych, także łódzkich szkołach wyższych. Właściciel szkoły zatrudnia rektora, ale nie po to, by liczyć się z jego opinią i koniecznymi warunkami jakości kształcenia, tylko by chować się za jej czy jego plecami i robić na tym kasę. Który to już jest rektor AHE-WSHE? A przed nim - ile miesięcy (zaledwie) był jego poprzednik? Chyba lepiej i szybciej się zorientował, jak fikcjna jest ta funkcja.
    Rektora odwoływać będzie jakiś zarząd? A od czego jest senat? A co na to właściciel? Tu widać, kto tak naprawdę rozstzryga o tym, czy jest w takiej uczelni wszystko zgodne z prawem, czy nie.
    W WSP w Łodzi też już nie ma rektora. Jakaś pani doktor pełni w zastępstwie jego funkcję.
    Coraz lepiej widać, jaka lipa kryje się za fasadą prywatnego biznesu. Teraz prywatne uczelnie będą sobie wyszarpywać studentów AHE. Profesor już o tym pisał w czasie wakacji. Widziałam, jak sępy rzucały się uwalniającą się przestrzeń do łatwego zysku.
    Tylko co mają zrobić młodzi ludzie, którzy naprawdę chcą studiować? U prywaciarzy? A kto im zapewni, że za rok czy dwa kolejna szkółka nie okaże się fikcją, lipką, choć pewnie pięknie ozdobioną?
    Nadchodzą czasy prawdy o nieprawdziwych szkołąch, które są biznesem, ale nie mają wiele wspólnego ze szkolnictwem wyższym.
    Nie da się nadrobić kilkudziesięcioletnich tradycji łódzkich uczelni państwowych, nie wspominając o UJ czy UW.

    OdpowiedzUsuń
  4. http://www.lodz.naszemiasto.pl/artykul/554634,ahe-zwalnia-rektora-bo-sie-nie-sprawdzil,id,t.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie! Warto przejrzeć strony uniwersytetów i państwowych akademii pedagogicznych - tam są jeszcze wolne miejsca na studia niestacjonarne, i to na bardzo atrakcyjne specjalności. A co najwazniejsze - uniwersytetów pani minister wam nie zamknie, bo tam standardy spełnione są z nadwyżką.

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe kiedy Anonimowy był ostatnio na Uniwersytecie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przesadzałbym - PKA dawala już oceny warunkowe panstwowym uczelniom

    OdpowiedzUsuń
  8. Pracuję w Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Pedagogicznym. Warto zajrzeć na naszą stronę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ma rację Anonimowy (19.33), że niektóre z ocenianych przez PKA kierunków też otrzymywały oceny warunkowe, ale rację też ma inny (czy ten sam?) Anpnimowy, że z tego tytułu te uczelnie nie były zamykane, a studenci skazywani na tułaczkę. W przypadku pedagogiki to się nie zdarzyło. Przez dwa lata jeździłam z PKA na akredytację, więc wiem, jak wygląda ta sytuacja. Natomiast wiele uczelni po uzyskaniu oceny warunkowej, a tak jest w przypadku opisanej przez profesora akademii, nie podniosło poziomu kształcenia, by odzyskać ocenę pozytywną, tylko uzyskało ocenę negatywną. JW.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgodnie z zaproszeniem zajrzałam na stronę UW. Myślę, że mogłyby być trudności z przeniesieniem ze względu na tzw. różnice programowe.
    Sama w lipcu dzwoniłam do dziekanatu i dostałam odpowiedź odmowną. Przeniesienie nie było możliwe.

    Na stronie UW mamy natomiast ciekawą informację. Na kierunek Edukacja ustawiczna i Andragogika nie było wystarczającej liczby kandydatów, a tyle mówi się o potrzebie kształcenia przez całe życie, kształcenia ustawicznego itd. Czegoś jednak tu nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. To nie jest tak, że na andragogikę nie było wystarczającej liczby kandydatów, tylko mamy duży limit miejsc w stosunku do studiów stacjonarnych, stąd może UW może przyjąć jeszcze kandydatów.

    OdpowiedzUsuń
  12. wysyłam link do strony z zasadami przyjęć w Uniwersytecie Wrocławskim na 2.-letnie magisterskie w Instytucie Pedagogiki:

    http://www.rekrutacja.uni.wroc.pl/?q=rekrutacja/studia-ii-stopnia/pedagogika-%E2%80%94-ii-stopnia-stacjonarne

    oraz harmonogram rekrutacji, z którego wynika, że rejestrować się elektronicznie można do 19 września na studia stacjonarne i do 25 września na niestacjonarne. Poniżej link:

    http://www.rekrutacja.uni.wroc.pl/?q=rekrutacja/kierunki-studi%C3%B3w/harmonogram-rekrutacji-0

    OdpowiedzUsuń
  13. Pedagogika na AHE – Państwowa Komisja Akredytacyjna zmieniła decyzję dla kierunku "pedagogika" przyznając mu ocenę WARUNKOWĄ. Tym samym rzecznik AHE z satysfakcją informuje, że dzięki temu szkoła może bez żadnych przeszkód rekrutować i kształcić na tym kierunku.
    To zła wiadomośc dla konkurencji, bo zabiegając o studentów AHE, liczono na łatwy zysk, bo przecież nie z troski o losy tych młodych ludzi dzieliła już skórę na "ubitym niedźwiedziu" pisano na stronach interentowych, że przyjmie się bez żadnych standardów studentów AHE. Profesor dobrze o tym pisał, że było to haniebne i podłe działanie.
    Niech się jednak władze AHE (czy rektor tam jeszcze jest?) nie cieszą, bo to tylko ocena warunkowa, a więc na rok. A jak będzie, kiedy się okaże, że ci, co pracowali do tej pory w AHE na pedagogice już zobowiązali się do pracy u konkurencji, nie ufając pozytywnemu finałowi? I co? Znowu nie będzie spełniony warunek? władze pójdą na targ i kupią sobie kadrę? Jaką?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.