poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Porozumienia sierpniowe











Biuro Prasowe Rządu wydało w 1983 r. broszurę pt. „Porozumienia sierpniowe”, a więc w trzy lata po ich podpisaniu w Szczecinie, w Gdańsku, a w kilka dni później w Jastrzębiu przez przedstawicieli władz PRL ze strajkującymi robotnikami. Ten propagandowy materiał wieńczył postulat: Zbliżającej się rocznicy porozumień powinna towarzyszyć rzetelna ocena przebytej drogi i odpowiedzialna obywatelska refleksja. Dla ówczesnej władzy rzetelna ocena miała polegać na jej zgodności z ideologiczną wykładnią. Poprzedzające ten apel 25 stron tekstu, który ponoć miałby taką ocenę zawierać, nie warto czytać, chyba, że pod kątem historycznym i politologicznym, ale ten mnie osobiście w tym miejscu nie interesuje.

Warto przypomnieć, że w Protokole porozumienia zawartego przez Komisję Rządową i Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w dniu 31 sierpnia 1980 roku w Stoczni Gdańskiej zapisano w odniesieniu do spraw oświatowo-wychowawczych i akademickich m.in.:

- nierepresjonowanie niezależnych wydawnictw oraz udostępnienie środków masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań;

- przywrócenie do poprzednich praw – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 roku – studentów wydalonych z uczelni za przekonania;

- pełne przestrzeganie swobody wyrażania przekonań w życiu publicznym i zawodowym;

- umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenia w dyskusji nad programem reform;

- zapewnienie odpowiedniej ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących;

- wprowadzenie urlopu macierzyńskiego przez okres 3 lat na wychowanie dziecka z uwzględnieniem zasiłku w wysokości pełnego wynagrodzenia w pierwszym roku po urodzeniu dziecka oraz 50 proc. W drugim roku, w kwocie nie niższej niż 2000 z… miesięcznie;

- wprowadzenie wszystkich wolnych od pracy sobót w miesiącu.

Czy można apelować po 30 latach, w rocznicę tych porozumień o rzetelną ocenę przebytej drogi i odpowiedzialną obywatelską refleksję?

(fot. Włodzimierz Barczyński)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.