Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2010

Niesolidarny Zjazd „Solidarności”

Z przykrością oglądałem bezpośrednią relację z Jubileuszowego Zjazdu „Solidarności” w Gdyni. Jeszcze raz sięgnąłem pamięcią do wydarzeń, których ślad jest zarejestrowany nie tylko w pamięci jego głównych bohaterów, ale także milionów Polaków, wspomagających ich w różnych formach. W domowych archiwach z tamtego okresu zachowały się – już nieco wypłowiałe – Biuletyny Komitetu Strajkowego, jakie przewoziłem z Wybrzeża do Łodzi. Niektórzy przepisywali je na maszynie, powielali i upowszechniali wśród bliskich. Ku pamięci – załączam skan oryginalnych Biuletynów, ale także ulotki, jakie przedstawiciele ówczesnego reżimu rozrzucali na ulicach Trójmiasta, by jego mieszkańcy nie popierali walczących o godność i wolność robotników. Mam wrażenie, że wówczas więcej było w nas i między nami solidarności, zaufania i współpracy, niż dzisiaj. Może się jednak mylę. Może słowo solidarność ma więcej znaczeń, niż te, które były przywoływane przez polityków i działaczy związkowych na Zjeździe po 30 latac…

Porozumienia sierpniowe

Biuro Prasowe Rządu wydało w 1983 r. broszurę pt. „Porozumienia sierpniowe”, a więc w trzy lata po ich podpisaniu w Szczecinie, w Gdańsku, a w kilka dni później w Jastrzębiu przez przedstawicieli władz PRL ze strajkującymi robotnikami. Ten propagandowy materiał wieńczył postulat: Zbliżającej się rocznicy porozumień powinna towarzyszyć rzetelna ocena przebytej drogi i odpowiedzialna obywatelska refleksja. Dla ówczesnej władzy rzetelna ocena miała polegać na jej zgodności z ideologiczną wykładnią. Poprzedzające ten apel 25 stron tekstu, który ponoć miałby taką ocenę zawierać, nie warto czytać, chyba, że pod kątem historycznym i politologicznym, ale ten mnie osobiście w tym miejscu nie interesuje.

Warto przypomnieć, że w Protokole porozumienia zawartego przez Komisję Rządową i Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w dniu 31 sierpnia 1980 roku w Stoczni Gdańskiej zapisano w odniesieniu do spraw oświatowo-wychowawczych i akademickich m.in.:

- nierepresjonowanie niezależnych wydawnictw oraz udo…

Lekcja historii i patriotyzmu wciąż trwa!

To oczywiste, że w tych dniach myśli, wspomnienia i rozmowy kierują się ku 30 rocznicy Porozumień Sierpniowych. Codziennie twórcy strajku m.in. w Stoczni Gdańskiej, Szczecińskiej, w Jastrzębiu Zdroju czy założyciele NSZZ "Solidarność" relacjonują owe wydarzenia.

Bogdan Lis, współtwórca NSZZ "Solidarność" wspominając wydarzenia sierpnia 1980 roku mówił, iż strajkowi towarzyszyły i strach, i chwile euforii. - Baliśmy się, że to wszystko się źle skończy, że wylądujemy metr pod ziemią albo na Dalekim Wschodzie, ale były chwile euforii, kiedy do Stoczni przyjechał na negocjacje wicepremier rządu PRL Jagielski”. (PAP)

Jeden z liderów strajku w Stoczni mówi o uczuciu strachu, odsłaniając niezwykle istotny aspekt ludzkiej egzystencji i dramatyzmu ówczesnej sytuacji. A jednak, liderzy „Solidarności” działali mimo lęku i obaw o własne życie, o swoich najbliższych.

W numerze 10/1981 biuletynu „POGLĄDY”, jaki był wydawany przez NSZZ „Solidarność” Ziemi Łódzkiej, został op…

Dziękuję za Solidarność 1980-1989, za edukację oporu!

Zbliżają się obchody najważniejszej – przynajmniej dla mojego pokolenia - rocznicy Porozumień Sierpniowych! Każda, związana z tym politycznym wydarzeniem informacja, relacja radiowa czy telewizyjna budziła wówczas nadzieję na jakże oczekiwaną zmianę społeczną. Przez niemalże każdą z polskich rodzin przetoczył się wówczas głos troski lub niepokoju o to, o jaką Polskę walczyła opozycja, a jaką chciała zatrzymać w tym rozwoju ówczesna, socjalistyczna władza. To był czas najdłuższej i najbardziej znaczącej dla mojego pokolenia edukacji obywatelskiej, patriotycznej, ale i edukacji w oporze i dla oporu. W większości domów rozmawiano o tym, jak potoczą się losy naszego kraju. Każdy dostępny nam w tym okresie, a wydawany na powielaczu Polski Podziemnej biuletyn, informator, każda ulotka, solidarnościowy przekaz podtrzymywały stan wewnętrznej radości, motywowały do podejmowania w ramach własnych możliwości, sieci kontaktów społecznych, rodzinnych działań i rozmów czy przejawiania postaw, potw…

Pedagogika - akademicką przechowalnią?

Gazeta Wyborcza przypuściła dziś atak na obleganą w uczelniach i szkołach wyższych pedagogikę. Ponoć studiuje na tym kierunku 12% wszystkich studentów. To źle? (http://wyborcza.pl/1,75248,8286201,Pedagog_wyksztalcony__ale_bez_pracy.html)

Czegoś tu nie rozumiem, albo jest jakaś niespójność w polityce szkolnictwa wyższego w konfrontacji z oczekiwaniami społecznymi. Z jednej bowiem strony obniża się wymagania na egzaminie maturalnym, tak by z każdym rokiem zdawało go coraz więcej absolwentów szkół ponadgimnazjalnych (najlepiej, gdyby wskaźnik osiągnął 99.,9%), planuje się działania wspomagające młodzież, umożliwiając jej promowanie do następnej klasy z jedną oceną niedostateczną, a kiedy ze świadectwem maturalnym zaczynają szturmować bramy szkół wyższych, usiłuje się im je zamykać, a w każdym razie tworzyć jakieś „zasieki”, by przypadkiem nie chcieli studiować pedagogiki.

Czyżby „marketing i zarządzanie” ponownie wróciły do łask, bo – jak się okazuje – nasi absolwenci po tych studiach …

Nowy grzech – straszenie dzieci

W jednej z małych polskich miejscowości, na specjalnie zorganizowanej w kościele katolickim dla dzieci mszy świętej, prowadzący ją ksiądz - zamiast skierować do dzieci ciepłe słowa radości, że na nią przybyły, włączyć je do wspólnej modlitwy i, jak zachęca od kilkudziesięciu już lat ks. prof. Janusz Tarnowski, wejść z tymi dziećmi w dialog - zaczął je obrażać i straszyć. Najpierw nawymyślał podwyższonym tonem głosu wszystkim – rodzicom i zgromadzonym przed ołtarzem dzieciom, że tak mało ich dzisiaj przyszło na mszę, że pewnie rodzice celowo pozamykali dzieci w piwnicy, by te nie uczestniczyły w mszy świętej, tak, jakby te przybyłe do kościoła pociechy rzeczywiście mogły być temu winne, po czym zwymyślał i tak już przerażone maluchy za to, że nie znają słów jednej z maryjnych pieśni. „Jak następnym razie nie będziecie umiały jej śpiewać – grzmiał sprzed ołtarza – to wam włosy z głowy powyrywam i wrócicie do domu łyse!” Zgroza!

Właściwie, powinno się wyjść z kościoła, ale na szczęście…

Prof. zw. dr hab. Anna Przecławska - odeszła na wieczną wartę

Tak żegnają harcerze osoby, które uczestniczyły w tym ruchu, a do takich należy
zmarła nagle w dn. 19 sierpnia br.
prof. zw. dr hab. Anna Przecławska
(z d. Sadkowska - ur. 9.08.1929 w Warszawie). Zapisała swoją działalnością jedną z najpiękniejszych kart historii harcerstwa polskiego. Działała w nim od 1942 r. jako członek ruchu oporu. W Powstaniu Warszawskim pełniła rolę sanitariuszki i łączniczki Armii Krajowej w Kompanii Harcerskiej Batalionu „Gustaw”.

Z pedagogiką społeczną związała się nie tylko swoją harcerską służbą, ale także podejmując po II wojnie światowej studia pedagogiczne na Uniwersytecie Warszawskim, które ukończyła w 1951 r. W macierzystej uczelni przeszła przez wszystkie szczeble awansu naukowego: w 1961 obroniła rozprawę doktorską, w 1968 habilitowała się i została docentem, zaś w 1978 otrzymała tytuł naukowy profesora nauk humanistycznych. W latach 1979-81 była dyrektorem Instytutu Pedagogiki UW, zaś w latach 1981-87 pełniła funkcję dziekan Wydziału Pedagogiczneg…

Frontem do edukującego się klienta

W kwietniu br. skierowałem do jednej z redakcji podręczników akademickich z pedagogiki i psychologii Wydawnictwa Naukowego PWN list następującej treści:

Szanowna Pani,
znalazłem stronę http://chomikuj.pl/pati8700?fid=166717248 z której ludzie ściągają zeskanowane książki, m.in. podręcznik „Pedagogika” wydany w PWN. Czy to jest zgodne z prawem? Czy mają Państwo tego świadomość? Właściciele tego portalu pobierają opłaty od zainteresowanych za zeskanowane książki. Z poważaniem - B. Śliwerski (współred. podręcznika). Po sześciu tygodniach otrzymałem odpowiedź:

Szanowny Panie Profesorze
Mamy świadomość poruszonego przez Pana problemu i intensywnie nad nim pracujemy. Są u nas osoby, które się tym na co dzień profesjonalnie zajmują, ponieważ sytuacja ta dotyczy wielu książek przez nas wydanych. Oczywiście ma Pan rację, działania te są absolutnie nielegalne, ale przeciwdziałanie im niestety nie jest łatwe. Gdy spowodujemy, że ktoś usunie pliki z sieci, zaraz znajduje się ktoś inny, kto je ta…

Fenomen harcerskich różnic

W Krakowie odbywa się Jubileuszowy Zlot 100-lecia Harcerstwa Polskiego. Nawet nie przypuszczałem, że polski ruch harcerski nadal jest tak samo podzielony, jak całe społeczeństwo, na tych, co byli i są po jednej lub po drugiej stronie politycznej sceny czy historycznych uzasadnień racji dla swoich działań.

Jak bowiem odczytać fakt, że Związek Harcerstwa Polskiego świętuje stulecie tego ruchu właśnie teraz, w sierpniu 2010 r., a Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej uczyni to rok później?

Na stronie internetowej Związku Harcerstwa Polskiego czytam:

Sto lat to szmat czasu. To kilka pokoleń, wiele zmian, pomysłów, idei. Setne rodziny to wielkie wydarzenie, również w życiu organizacji. To czas podsumowań, planów na przyszłość i stu życzeń pomyślanych przy zdmuchiwaniu stu świec na urodzinowym torcie. W roku 2010 przypada setna rocznica przetłumaczenia przez Andrzeja Małkowskiego na język polski podręcznika Roberta Baden-Powella „Scouting for boys". Od tego czasu tysiące ludzi w całym …

O akademickich oszustwach na Słowacji

Posłowie Parlamentu Republiki Słowacji przyjęli na ostatnim posiedzeniu w dn. 10 sierpnia br. Uchwałę programową rządu na lata 2010-1014, akceptując założenia polityki nowej władzy i obdarzając ją pełnym zaufaniem. Mnie zainteresowała ta część rządowego programu, która dotyczy szkolnictwa wyższego. Stwierdza się w niej m.in., że w ostatnich latach uległa pogorszeniu zdolność konkurencyjna szkolnictwa wyższego tego kraju w skali międzynarodowej.

Władza zatem podejmie takie działania, które będą sprzyjać nie tylko większej dynamice rozwojowej w sferze badań naukowych i jakości kształcenia, ale także przyjrzy się procesowi akredytacyjnemu, jaki dotychczas miał miejsce we wszystkich uczelniach. Do oceny jakości kształcenia i badań naukowych będą właczani eksperci zagraniczni, żeby przełamać istniejące w środowisku akademickim „układy“. Co ciekawe, po raz pierwszy tak jednoznacznie stwierdza się w tym dokumencie, że miały miejsce w niektórych szkołach wyższych działania patologiczne, sp…

Walka z wiatrakami

Otrzymałem wczoraj krótki list następującej treści:

Witam Panie Profesorze,
Jestem studentką pedagogiki i z zainteresowaniem czytam Pańskie publikacje, pisze do Pana Profesora z nadzieją na rozwiązanie mojego problemu. Otóż z uwagi na Pańskie żywe zainteresowanie szeroko pojętym oszustwem w edukacji, zwracam się z pytaniem: czy pojęcia ściaganie w szkole i plagiat są pojęciami tożsamymi czt też istnieje pomiędzy nimi wyraźna różnica, którą można ewidentnie sformułować? Czy można te pojęcia w ogóle porównywać skoro ściąganie wywodzi się z języka potocznego? Z góry dziękuję za odpowiedź, studentka Monika K.

---

Problem plagiatów pojawia się w internetowych debatach coraz częściej. Odnoszę wrażenie, że presja nie tylko młodych ludzi, ale także dużej części środowiska nauczycielskiego jest tak silna, by zatrzeć negatywny aspekt tego zjawiska i dać mu „zielone światło”. Po powrocie z krótkiego urlopu odnajduję w wakacyjnej prasie kolejne doniesienia o plagiacie pracy naukowej, i to w wydaniu …

Kultura popularna - tożsamość – edukacja

to tytuł najnowszej książki "Impulsu", jaką przygotowali do druku naukowcy z Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu - dr Daria Hejwosz i Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego - dr hab. Witold Jakubowski. Autorzy zgromadzonych tu rozpraw czynią kulturę popularną motywem przewodnim do własnych badań, w wyniku których odsłaniają różne jej znaczenia i pedagogiczne walory lub słabości: od bezwartościowego wpływu na proces wychowawczy, poprzez możliwości jej wykorzystania w tym procesie do jej możliwej afirmacji. Kreślą w swoich rozprawach linie demarkacyjne pomiędzy kulturą popularną a sztuką, czy też pomiędzy kulturą masową, wyższą i ludową, wskazując zarazem na to, jak nieustannie się ona zmienia, rozmywa czy zostaje ponownie wzbudzona w dyskursie publicznym.

Otrzymujemy książkę, która zainteresuje nie tylko pedagogów, socjologów, etnografów, politologów czy kulturoznawców, ale także przedstawicieli nauk o sztuce. Wielokrotnie powtarza się w wypowiedziach jej …

Izgubljena generacja

to tytuł książki chorwackiego pisarza, poety i redaktora rozgłośni radiowej KL-Eurodom ze Splitu - Damira Duplančiča, który od 2000 r. prowadzi na tej antenie audycje dla młodzieży, doradzając jej w rozwiązywaniu codziennych problemów. Po polsku tytuł tej książki brzmiałby – „Zagubiona generacja”. Jest ona zbiorem autobiograficznych wspomnień, wrażeń, przemyśleń, ale przede wszystkim wierszy tego autora, które zostały poświęcone pokoleniu dojrzewającemu w latach 70. i 80. XX wieku. Tom został dopełniony wypowiedziami przyjaciół i znajomych też z tego pokolenia na temat tego, jak oni postrzegają miniony czas życia? Są tu wspomnienia z dziecięcych zabaw na ulicy czy przydomowym podwórku, szkolne sukcesy i porażki, pierwsze miłości, wakacyjne przygody i społeczno-ekonomiczne przemiany, które dotknęły tę generację.

Dzisiaj Międzynarodowa Organizacja Pracy (International Labour Organization) opublikowała raport o tzw. "straconym pokoleniu", odnosząc ten termin do młodzieży, któ…

Interwiówer czy wywiadowca?

Podróże kształcą, a w czasie wakacji wzbogacają nas w sposób szczególny, gdyż poza własnym środowiskiem codziennego życia czy pracy zawodowej możemy trafić na zupełnie nowe zjawiska, doświadczyć czegoś dotychczas niespodziewanego, spotkać nowych ludzi, przeczytać obcą literaturę itp. Zaintrygował mnie w czeskiej księgarni tytuł książki, która właśnie ukazała się w moim ulubionym wydawnictwie naukowym „portál” w Pradze, a nosi tytuł: Interviewer. Jest to wywiad – rzeka z nestorem czeskiego dziennikarstwa, prowadzącym i publikującym swoje wywiady z tak znakomitymi osobistościami świata czeskiej polityki, kultury i nauki, jak m.in. z profesorem socjologii politycznej Václavem Bĕlohradským, z pierwszym postsocjalistycznym Prezydentem Republiki Czechosłowackiej – Václavem Havlem, wybitnym czeskim fotoreporterem Josefem Koudelką czy z praskim rabinem Efraimem Karolem. Tym razem jednak jest to wywiad z Karlem Hvižďalą jako interviewerem, czyli z dziennikarzem, pisarzem, a przede wszystkim …