wtorek, 22 czerwca 2010

Klinika wyższej edukacji

Belfer (zob. http://okiembelfra.blogspot.com) pisze m.in. o tym, jak postrzega w szkolnictwie wyższym (publicznym i niepublicznym) konkursy na stanowiska nauczycieli akademickich. A że postrzega je źle, to warto się o tym samemu przekonać, czytając jego wpis. Skierował przy tej okazji moją uwagę na porównanie, które zostało wywołane w toku kampanii wyborczej na Prezydenta RP, kiedy to kandydat PiS wraz ze sztabem swoich ekspertów zaatakował kontrkandydata z PO zarzutem o sprzyjanie prywatyzacji służby zdrowia.

Zastanawiałem się nad tym, co jest złego w prywatyzacji, jeśli prywatne kliniki mają zawarte kontrakty z NFZ, a zatem podejmują się bezpłatnego leczenia obywateli, w ramach ubezpieczeń zdrowotnych, to może i w szkolnictwie wyższym powinna istnieć taka możliwość zawierania przez szkoły niepubliczne (swoiste kliniki akademickie) kontraktów z MNiSW, by młodzież mogła w nich studiować nieodpłatnie? Wówczas ogłoszenia tych szkół powinny wyglądać analogicznie, jak klinik medycznych:

Placówka nasza istnieje od dawna. W naszej klinice akademickiej otrzymają Państwo opiekę i pomoc akademicką na najwyższym poziomie. Stałe podnoszenie jakości naszych usług przez nauczycieli akademickich pracujących w tutejszej klinice pozwala zapewnić pełną i profesjonalną usługę dydaktyczną. Klinika nasza posiada status niepublicznej szkoły wyższej, posiada własne zaplecze zabiegowe (chodzi o zabieganie o zaliczenia) i laboratoryjne.

U studenta zgłaszającego się po raz pierwszy, bezpłatnie zostaje przeprowadzone badanie:
• stanu trzeźwości
• poziomu odporności na stres
• zgryzu egzaminacyjnego
• wydzieliny ślinianek na akademickie dowcipy podstarzałych naukowców
• poziomu znużenia na nudne wykłady
• instruktaż przestrzegania higieny w uczelnianych toaletach
• poziomu czytelnictwa tekstów zawierających maksymalnie 30 znaków
• zdolności do kopiowania cudzych tekstów bez odsyłaczy do źródeł.
albo taka reklama mogłaby wyglądać następująco:

Upiększanie własnego umysłu oraz poprawianie defektów wiedzy jest przedmiotem zainteresowania ludzi od zarania dziejów. Jest ono możliwe dzięki umiejętnościom nauczycieli akademickich naszej kliniki. Coraz więcej osób powierza swój umysł pedagogom, a efekty po zakończonej edukacji są satysfakcjonujące dla obu stron. Prywatna szkoła wyższa działa od lat. Grono naszych zadowolonych klientów jest już duże i stale się powiększa. Dzięki naszym usługom możecie Państwo bezstresowo i bezpiecznie osiągnąć oczekiwaną poprawę umysłu i koniecznych do pracy kompetencji.

Przygotowanie do większych zabiegów edukacyjnych w naszej Klinice:
co najmniej dwa tygodnie przed zaliczeniem nie opuszczać zajęć i im pochodnych;
co najmniej dwa tygodnie przed zaliczeniem zalecamy konsultacje uszczelniające szanse egzaminacyjne;
można spożyć lekki posiłek, nie pić kawy, alkoholu, mocnej herbaty (dotyczy studentów egzaminowanych w znieczuleniu miejscowym)
w przypadku studentów egzaminowanych w znieczuleniu ogólnym prosimy być na czczo (nie pić i nie jeść 5 godzin przed egzaminem).

Kształcenie operacyjne wykonywane w naszej Klinice prowadzone jest przede wszystkim w systemie tzw. "Profesora Jednego Dnia". Student ma zapewniony całodobowy dostęp do opieki profesora i jego współpracowników.

2 komentarze:

  1. Panie Profesorze!Pomysł na "Profesora jednego dnia" jest wspaniały! :D Bardzo proszę o zgłoszenie formalne tego projektu, bankowo to chwyci na rynku! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Właścicielkę niepublicznej szkoły wyższej , w ktorej pracuję - cechuje aktywna ignorancja i głupota, jako brak potrzeby wiedzy, wykraczającej poza uzyskany zestaw danych i własne rozumienie. Dla niej istnieje tylko koszt i zysk. Naukowcy są tylko po to, by go pomnażać - dla niej, kosztem jakości kształcenia studentów i badań naukowych. Tych po prostu tu nie ma. Jeśli są, to jedynie po to, by mieć asekurację przed kontrolą i dodatkowe dochody do kasy właścicielki uczelni.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.