sobota, 8 maja 2010

Nie jestem rektorem WSP w Łodzi


o czym pisałem 5 maja br.
http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2010/05/le-roi-est-mort-vive-le-roi.html#comments

Piszę o tym w tym miejscu, gdyż docierają do mnie sygnały, że nie odpowiadam na korespondencję, jaka jest do mnie kierowana na adres: rektor@wsp.lodz.pl.

Proszę zatem o kierowanie do mnie listów na adres:
boguslawsliwerski@gmail.com lub na adres domowy.

3 komentarze:

  1. Przyczytałam Pana wpis na blogu, który informuje o rezygnacji. Spotkałam się z komentarzami ze strony niektórych wykładowców, że mamy szczęście iż kończymy teraz tę uczelnię, bo bez Pana profesora nie będzie ona już taka sama.
    Ze swojej strony pragnę podziękować za wszystko co Pan uczynił dla uczelni i dla nas studentów!!
    Przez 5 lat moich studiów na WSP byłam świadkiem dokonywających się zmian i jestem pełna podziwu i uznania i wiem, że zawsze trzeba kierować się własnymi wartościami.
    KG



    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie! chciałam w tym krótkim liście w imieniu swoim i wszystkich stududentów podziękować panu za to, że był pan rektorem naszej uczelni WSP do której wniósł pan bardzo wiele dobrego i wyrazić tym samym ogromny żal po pana odejściu, ponieważ uczelnia poniosła ogronmną stratę. Chciałam podkreślić, że my studenci zawsze będziemy o panu pamiętać i cenimy to co pan zrobił dla naszej uczelni i co robi pan w dalszym ciągu dla edukacji. Chylimy czoło i wyrażamy nasz ogromny szacunek i uznanie.
    Z poważaniem: Karolina Ostrowska
    Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj się dowiedziałem o przyszłym Rektorze WSP> Nazwisko i osoba dość interesująca jeśli chodzi o przeszłość- ja składałem na jej ręce wymówienie z UŁ- ale to przy okazji (nie ma znaczenia - poza...). wracam do "ciemnej strony księżyca" - Dlaczego WIEM- JESTEM PRZEKONANY DOPIERO TERAZ - człowiek wyciąga wnioski z przeszłości też - niestety. Chodzi o to, że ktoś- liczba mnoga ciągle czerepie korzyści dla własnej grupy - manipulując. Nie liczy się Rektor czy Kanclerz - założyciel ( trzeba ich skłócić- zmanipulować) - dobro jest tylko dla nich i zimna kalkulacja. Po rozmowach nie - jawnych - wiem a przynajmiej wiem o co chodzi, i to jest mój dorobek w tym bezwzględnym świecie, gdzie nie liczą się szacunek i "wartości". Jest mi bardzo przykro. To jest nie fair.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.